J
jaewa
Gość
No Kochane ja lece, slodkich snow zycze i Wam i sobie
U mnie 6.00 rano. S wlasnie do pracy wyszedl....Buziole :*
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
wiadomośc od EWELINY:
jestem juz w domu,usg nic nie wykazalo-pecherzyk jest,endo ladne.zero krwiaka.pozostalo mi czekac do 8 pazdziernika.mam wieksza dawke progesteronu.nadal krwawie ,ale mniej.nic nie boli.mam lezec plackiem...
moj Tomi juz po badaniu-wyniki w piatek.
Monisia nie wiem czy pisałaś, ale który to dzień cyklu u ciebie?
Mama trzymam &&&& za Toma
Królowafal będziemy raze testować
Palma i wszystkie choruski dużo zdrówka
Ja przyznaje się już mnie nosi muszę wyluzować. Zrobiłam test na próbe oczywiście nic nie wykazał bo jest za wcześnie. Za bardzo się nakręcam. Jak nie w ty cyklu to w następnym![]()

No właśnie, przygotowania...
A ja właśnie chciałabym być już w ciąży.....
Mamy pewne problemy w firmie i sądziłam że szef zmniejszy mi wypłatę, a się okazało ze dostałam podwyżkę i trochę więcej pracy mi doszło, Mój mąż się śmieje i mówi ze jak takie moje przeczucia to nam się bliźniaki urodzą, bo teraz mówię że nie bedziemy mieli dzieci kiedy mam doła.....

fajny sposób myślenia. Życzę wam, żeby się spełniło.
Jak się tak szybko będziesz poddawać to tylko się do dołka wprowadzisz zamiast walczyć
Trzymam za was kciuki a tymczasem wypoczywaj 
A na dodatek ta pogoda wcale nie sprzyja spacerom
Do kitu :-(ty wiesz ja tu czekma na wieści od Ciebie i mocno trzymam kciukiWitajcie kochane....
Bardzo dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy...za wiarę...ja ją powoli tracę...po tym wszystkim co przeszłam...cięzko mi wierzyć...
Całą noc nie spałam...brzuch nie boli, jest miękki...ale "brudzenia" przez całą noc było dość dużo, na dodatek jakby z takimi "kłaczkami" - nie potrafię tego opisać...
Zdaję się na wolę boską, nic innego mi nie zostało...tylko serce tak cholernie znów boli...
Pozdrawiam
cześć
Krolowafal to życzę zeby ten dzień szybko minął)
Ewelinka może jeszcze będzie dobrze... Wiem że Tobie cieżko w to uwierzyc i najgorsze że ni c nie możesz zrobić tylko czekać... Ja wiem jak to ciężko czekać i przekonywac siebie że jeszcze będzie dobrze...
Ale wiesz my tu bardzo mocno wierzymy i trzymamy kciuki. Jest nam łatwiej bo nie mamy w sobie Twojego strachu i jest nas dużo więc zobaczysz dacie radę!!!
Created wiesz może to i dobrze wyszło z tą pracą... nie będziesz dzwigać a przed świętami zawsze potrzebują duzo ludziNarazie odpoczywaj
A ja jakoś nie mam weny.... Zmećzona jestemPo pracy porządkuję rzeczy w domu (układam papiery, rozpakowywuję szklanki, kryształy itp) wczoraj też zlikwidowaliśmy małe akwarium z krewetkami i wszystkie wyłapywałam i do dużego dałam. Zajęło mi ze 2 godziny - w międzyczasie klęknęłam z całej siły na taki mały kamyczek z akwarium - myślałam że się wścieknę aż psiak sie wystraszył... Także nie polecam takich atrakcji
Ale już wszystkie moje kryształy stoja za szkłem
))
Za to mężuś się pokłócił ze swoim wspólnikiem i niewiadomo co dalej z jego pracą( Bo kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi i się dzielili kasą na pół, bo byli od siebie uzależnieni (tamten umiał coś czego mój nie i odwrotnie i dzięki współpracy mogli brać więcej kompleksowych remontów) I teraz tamtemu się coś poprzekręcało w główce... Jak nas nie bylo to pracował z chłopaczkami którzy nic nie umieli i on nimi dyrygowął i placil im na godziny. I mojemu mężowi też tak chciał... No to ok... ale się ostatnio wygadal po pijaku że mój mąż za dużo chce (dzięki mojemu mężowi biorą takie roboty gdzie chwila a dużo kasy za to bo np sufity podwieszane czy półki wbudowane w ścianę) i wogóle to on by chciał na tych "swoich robotnikach" zarabiać po 50 zl dniówką... Trochę mu się pomylilo i mu to wczoraj mąż uświadomił. I albo zmieni trochę podejście albo mój mąż odchodzi... Zobaczymy... Dobrze że ja mam dobrą pensję i wystarcza...
No to się pożalilam...