reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Musia - he he .... no to żeś sie na weekend nabawiła .... ale powiem ci ze ja też jestem taka kiedyś jak goniłam sie ze szwagrem po klatce schodowej złapałam sie poręczy a mój szwagier chciał złapać mi ręke zebym nie uciekała i co złamał mi kciuk hi hi :P:P
 
reklama
Szczesliwa nie tylko weekend ... caly tydzien mam nosic to paskudztwo i na kontrole, jak sie nie zroslo to jeszcze nastepny tydzien... To ty tez jestes udana :) A raczej szwagier hehe :)
 
Musia - no miałam gips 3 tygodnie potem szyne gipsową zabieg bo sie okazalo ze odłamek kości mi został .... ehhh jak sie wyleczyłam wkoncu to za jakiś czas co zrobiłam ehhh zleciałam ze schodów heheh ale nie złamałam na szczęscie skręciłam konkretnie kostkę tylko nosiłam stabilizator 6 tygodni na nodze bo chodzić nie umiałam luzik :P:P:P
 
szczęśliwa - ja się wygłupiałam z moim mężem i chciałam go połaskotać :-p Na moje nieszczęście podniósł nogi i zacisnął tak że kciuk wybity i nadgarstek skręcony :-D Nota bene jakoś na początku roku to było :-p
musia - ja też krat nie lubię - w liceum mieliśmy szatnie te kratowane i stanęłam sobie obok takiej opierając ręce na biodrach tak że łokieć szedł w stronę kraty - a kolega wpadł na pomysł że wychodząc z szatni zdejmie je z kopa :dry: mój łokieć spotkał się z kratą i to w tym punkcie gdzie nerw się kończy - więcej nie pamiętam bo z bólu zemdlałam :-p a odprysk w łokciu mam do dzisiaj :-p Na szczęście obyło się bez gipsu :-D
Wisieńko - coś nam tak ucichła?


Ja idę zaraz się przebierać i powoli Karolę usypiać bo oczy mi się zamykają :-p
 
Szczesliwa no to pare miesiecy mozna powiedziec mialas z zycia wyjete,bo za wiele z gipsem i stabilizatorem nie zrobisz :) Przynajmniej nie wygodnie :) ja mam nadzieje ze na palcu u mnie sie skonczy:-D a jak tam Kubus? :) Daje dzisiaj o sobie znac?:)

Sol no to ładnie:no::no:
 
Musia - jak jakieś kalectwo to wiadomo że to Ja heheheh ... moja siostra pracuje na urazówce i jak mnie tam widział lekarz to normalnie pękał ze śmiechu .... a Kuba to łobuziak mój .... daje takiego czadu że szok:P
Sol - to ja jak byłam młodsza (jak bym teraz była stara he he ) to wygłupiałam sie z kuzynką i robiłyśmy fikołki w jej pokoju ja zrobiłam żle walnęłam z całej siły dupą o kant szafki - jak sie okazało potem miałam złamaną kość ogonową niezle co ..... a ja sie dziwiłam wtedy czemu siedzieć nie mogę :P ... zrosła sie żle jest troche krzywa ale lekarz powiedział ze jak nie boli to lepiej tego nie ruszać ....
 
szczęśliwa - młodość ma swoje prawa i do głupoty wybitnie ma tendencje :-p Więc teraz możemy sobie wznieść toast z soczku za głupotę młodości :-p Chociaż podobno im starsi ludzie tym głupsi :-D


Spadam się przebierać bo ledwo żyję :-p
 
Szczesliwa to ty tez kaleka jestes, tak jak ja:-D |Pamietam jak zlamalam w liceum palec i zadzwonilam do mamy zeby po mnie przyjechala a ona cos takiego do mnie:" dziecko, ty masz tylko 17 lat a co miesiac cos ci jest, jak tak dalej pojdzie to do 20 nie dozyjesz":-D:-D:-D:-D:-D

Sol oj wybitne ma tendencje do glupoty :) ...
 
Sol- to wypijmy soczek za tą głupotę młodości .....
Musia - żyje sie tylko raz ..... he he ... ja to zawsze taka byłam grałam w berka na śmietniku i co zleciałam ręka skręcona , w szkole grałam w siatkówkę i dostałam ze ściny żebra potłuczone grałam w szukanego nadepłam na wystający gwóźdź wbiłam go w noge moja mama witała mnie zawsze z mokrym ręcznikiem jak wracałam z podwórka bo wiecznie byłam poobijana :P:P...gorzej niż synek normalnie heheheheh
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry