reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
V-JOLKA- dobre podejscie-życze ,zeby 2011 byl dla Was laskawszy...
KALA- heloo-mam nadzieje,ze wyluzowanie pomoze..a jak u Was-dzialania idą??:)))

qrcze juz ta godzina-musze sie brac za obiad.
 
reklama
V-JOLKA- to smacznego :)
ja mimo dietki nabralam dzis ochoty na ziemniaczki-pokroilam w talarki teraz podsmazam na teflonie do tego 2 jajka sadzone i buraczki i Cola 0% :)dzieci jedza w przedszkolu a mężowi zrobie po 17.00.
 
Hejka:-) jak mija śniegowy dzionek? u mnie z deszczem padał chwilkę, teraz coś kapie, ale to chyba deszcz.

Emyly współczuję takiej wizyty... może należy zmienić lekarza? da sie wyszukać dobrego i to na NFZ. też jestem zdania, że po coś składki się płaci. ale prawda jest taka, że jak przychodzi choroba, czy coś poważniejszego w leczeniu czy diagnozie to często gęsto idziemy prywatnie. a te g.... tylko zarabiają, jak lekarze na dyzurach nocnych co się budzic nie pozwalają i za jedną nockę zgarniają 2 tyś.... wrrrr

Mama nic nie powiem, aleeeeeee.... śniłaś mi się dzisiaj, także myślałam, że się pojawisz właśnie, ale za to co mi się śniło... to jakaś masakra.

Wisienka gratki, cieszę się że z niunią wszystko OK. GRATKI raz jeszcze i wypoczywaj ile wlezie.
 
mama - jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii wróciłaś - to nie jest zbieg okoliczności-tal miało być-włąsnie dziś mialam napisać, ze odchodze z BB hahahahahah a tu taka niespodzianka, nie odjde już, a Ty nas więcej nie opuszczaj !!!

mlodam -czesc, jak rozmowa z szefową ?

Dziewczyny nie pójde na laparo, mam złe doświadeczenia po wyrostku, boje sie ruszac mojego brzucha, do dziś bola mnie jelita od opercaji o zatwardzeniach i zaparciach nie wspominam ... jestem załamana ... usmiecham się jak zawsze, a w środku pęka mi serce. Koleżnka, z która zaczynałyśmy staranka w podobnym czasie powitała dwa dni temu swojego synka na świecie - ślicznego zresztą - a ja jestem w lesie ... jestem totaknie zagubiona... "do tego "lasu" nadciagaja coraz ciemniejsze chmury, a ja nie mam gdzie się ukryć .... "
 
reklama
Dziewczyny[/B] nie pójde na laparo, mam złe doświadeczenia po wyrostku, boje sie ruszac mojego brzucha, do dziś bola mnie jelita od opercaji o zatwardzeniach i zaparciach nie wspominam ... jestem załamana ... usmiecham się jak zawsze, a w środku pęka mi serce. Koleżnka, z która zaczynałyśmy staranka w podobnym czasie powitała dwa dni temu swojego synka na świecie - ślicznego zresztą - a ja jestem w lesie ... jestem totaknie zagubiona... "do tego "lasu" nadciagaja coraz ciemniejsze chmury, a ja nie mam gdzie się ukryć .... "

jak nie pójdziesz na laparo a dalej się nie będzie udawać, to nie będziesz mogła powiedzieć, że zrobiłaś wszystko :dry: bierz się do kupy!!!! kobitooooooo ;-)
moja koleżanka, kiedy ja starałam się już 1,5 roku powiedziała, że będą chcieć 2 dziecko- hop siup i w kolejnym miesiącu zaszła i na dniach urodzi drugą córę. o pozostałych koleżankach, które dłuuuugo po mnie wychodziły za mąż i mają już dziecko, albo są w ciąży nie wspomnę :eek: od groma i ciut ciut. a ja co? też w lesie. i wiesz co?? i chu****!!!!! najwyżej sobie maliny pozbieram ;-) ja teraz mam luz blus, bo mi wszystko wisi :-p po proooostuuuuuu wiiiiiiisiiiiiiii :-p teraz nie czekam końca cyklu, nie mierzę nic, nie biorę, nie myślę (bom zawalona papierami ;-) ) i jakoś szybko mi ten czas leci. nie odmierzam czasu do płodnych, potem do @. po prostu żyję dniem :-D i tobie polecam. weź się kobito w garść, idź na laparo albo co tam ci jeszcze lekarz proponuje, dopadnij swojego i dowal tu zdjęciem teściora. któraś z nas musi wkońcu zaskoczyć, bo obie tyczymy tyle czasu z zonkiem :-p

WIĘC POWTARZAM- BIER SIE DO KUPYYYYY!!!!!!!!!!!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry