• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Wisieńka- ja ruchy też już wyczuwam od jakiegoś tyg. a szczególnie po jedzonku lub czymś słodkim:-), płeć może poznam w poniedziałek bo mam wizytę, ale ja obstawiam dziewczynkę:-)
 
reklama
WISIEŃKA- no to masz Maćka do towarzystwa-i do jedzenia :))
smacznego :))
karkówka mowisz :-);-):-) mi od razu jedno sie przypomina :):):))))

AELREDA- no juz dobrze...poprostu troche nie tak napisalaś ,ale juz wiemy o co chodzi-jak Ci nie sluzy to faktycznie nie pij

MADE-------czekamy i czekamy-litości nie masz?????????

PAULINA- jeden pasek czekolady-uuuuuuuu...malusio,ale rozumiem Cie :))

JOS- dobrze napisalaś z tymi nerkami odkrytymi u nastolatek:))niestety.....
 
Ostatnia edycja:
A pytanie do zamężnych. Ile czasu byliście narzeczeństwem póki się pobraliście?
Bo się zastanawiam kiedy nasz termin ustalić, ale od tego myślenia głowa mnie boli :confused2:
 
Aelreda- zaręczyliśmy się 13.10.2006r. a ślub był 15.09.2007r.:-), czyli jedenaście mies.
termin ślubu zależy od was, każdy go bierze jak mu pasuje- niektórzy są zaręczeni latami:-)
 
Aelreda- zaręczyliśmy się 13.10.2006r. a ślub był 15.09.2007r.:-), czyli jedenaście mies.
termin ślubu zależy od was, każdy go bierze jak mu pasuje- niektórzy są zaręczeni latami:-)
No właśnie chyba my też będziemy "zaręczeni latami". Mi się po prostu nie spieszy, chociaż wolałabym wyjść za mojego zanim ten dobije do....40stki.
 
biorę sie za obiad-u mnie dziś na slodko-racuszki z jablkami posypane cukrem pudrem:)
Nic mi nawet nie mów o jedzeniu.....ja czekam aż mój w końcu wybierze się na posiedzenie...musi próbkę do sanepidu zabrać na książeczkę. I czekam tak ciągle, a sama chcę być czco do badań i tak mnie mój męczy drugą godzinę. A mnie żołądek od środka zżeraaa....
 
Juz jestem,T wrocil niespodziewanie z pracy i musialam dac mu obiad :-p

Oj mama to ja wpadam do ciebie na obiad,bo u mnie zawsze musi byc jakies miecho,dla T obiad bez miesa to nie obiad :hmm:


I wiadomo co z wynikami Pok ?
 
reklama
AELREDA- jak mus to mus..
EDYTA- wlatuj :))mój bedzie po 17.30 jak zawsze to dal Niego mam nogi z kuraka:))wiadomo ,chlop musi zjeść :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry