• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
wiolu a ty co gotujesz?? ja podpytuje i szukam inspiracji na nastepne dni, bo juz pomysly mi sie koncza a ostatnio jakiegos urozmaicenia szukam :)
 
reklama
Gumisia- ja miałam mieć dzisiaj pomidorówkę, ale mój mąż wyczaił że dziś jest święto pizzy i on będzie świętował;)- także pomidorowa na jutro a na piątek pierogi ruskie,mniam;)
 
ZIZI- wspolczuje ... a dzialania wczoraj byly bo pisalas ze mąż obrażony ??

WIOLKA- ukochać Iwe:))

JOS- przyjemnej blogiej ciszy i smacznej kawki:)

GUMISIA- czyli dzialania są to zawsze jest nadzieja


ja zmykam po zakupy-najedzona,kawa wypita -będe po 16.00

buziaki slodziaki


bylam poczytać poród na wesolo
 
wiolka : trzecia i ostatnia :)
a ja sie ciesze dziewczyny, bo czuje ze wracam do zycia... wiem, ze straty juz nigdy nie zapomne, ale naparwde myslalam ze sie pograze ze nie bede w stanie sie usmiechnac juz nigdy... a paradoksalnie teraz jeszcze bardziej pragne dzidziusia i inaczej na pewne sprawy patrze... ciezko to wytlumaczyc...

mama : to lec! :) do pozniej!

zizi : hej :)
 
gumisia a ja mam dzis ciezko i tlusto , czyli frytki i grilowane kielbaski....dzieciaki jak uslyszaly o frytkach to odrasu usmiechac sie zaczely... ale nie ukrywam ze ja tez lubie frytki
jos nie napisze ze rozumiem bo... nie przezylam tego ... ale bardzo sie ciesze ze czujesz sie juz lepiej i ze wracasz do zycia... dobrze ze jest Poldus bo on nie pozwoli ci sie zamartwiac...
bedzie dobrze , ja w to wierze i tule mocno:-)
 
Ostatnia edycja:
ja tez uwielbiam frytki i najczesciej lacze je z mizeria :)
hmm jose to widze ze ty zareagowalas tak jak ja, tez nie spodziewalam sie ze jestem tak silna myslalam ze to mnie zdoluje i podlamie, a tu naprawde po niecalym tygodniu czulam sie juz bardzo dobrze i tez teraz odczuwam jeszcze wieksza chec dzidziusia niz przed pierwsza ciaza:) to dobrze bo juz sie martwilam ze moze jakas nienormalna jestem ze za malo kochalam to dzieciatko ze tak malo to przezylam, ale ja jakos od poczatku czulam ze cos nie ta bedzie i sie nie przywiazywalam, wiem ze to straszne ale ine zrozumcie mnie zle ...
 
wiolka : :***
gumisia : ja sie przywiazalam bardzo... ale po fakcie zaskoczyla mnie moja psychika i wlasnie ta sila! ze mimo straty bede dalej dazyc do celu. Wlasnie to weszlo na pierwszy plan, a nie lzy - jak myslalam... A teraz jest jeszcze bardziej oczywiste dla mnie CZEGO CHCE, CO JEST NAJWAZNIEJSZE...
 
paulina : dzieki :)

kombinuje dalej z torebka, wsadzilam stronke w "ulubione" i tak podpatruje co jakis czas i coraz bardziej sie przekonuje do niej hahahaha
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry