reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
palemka - odbierałam dwa źrebaki to chyba z psiakami nie jest trudniej :-D


Spadam pranie powiesić i Karolę ululać :tak:
 
reklama
Jestem na chwilkę dziewczynki. Chciałam tylko napisać ze u mnie wszystko ok. Zabiegana jestem, dużo pracuje.

Ściskam was wszystkie

witam nową staraczkę;-)

just tule mocno:-( [*]
 
Just tule kochana :**
[*] Aniołek

Johanna trzymam kciuki za wizyte :-)

no właśnie co z Rurką ??!!

A tymczasem kochane uciekam spać :-)
bo padam z nóg normalnie :-)

A ciepłooooo mi ze łohoho :-D

Karaluchy ciotki ( ;

:-);-):-D ;**

 
MLODA i EWULA: dziękuję Wam :*
sytuacja koleżanki nie była ciekawa, jakiś czas temu uporała się z nowotworem, bardzo ciężka sytuacja rodzinna i finansowa, ostatnio była w szpitalu z powodu niedożywienia... :-(:-(:-( a teraz jej Maluszek, mówiła, że miała już wózeczek i ciuszki dla Dzidzi... :-(:-(:-(

los jest niesprawiedliwy...
 
Just dokładnie los jest niesprawiedliwy... No ale co my mozemy zrobić :-( widocznie tak miało być :-( :-(:-(
NIektore kobiety starają się latami o dziecko i nie potrafią zajść w ciąże a niektore rodzą po pięciorosześcioro dzieci a później opieka im zabiera lub same oddawająa lub nie daj Boze zabijają :-( to jest okropne :-(
 
pok - jak już jest ok to znaczy że wina była tego że logowałaś się z tel a nie z kompa a ustawienia są przypisane do danej przeglądarki o ile się nie mylę - jeśli nie to ja nie znaju powodu :-p

dzieki szpiegu za wyjasnienie :) ze to widac nawet, ze z komorki :) nic czlowiek juz nie ukryje! :) moj komp ma strasznie glosny wiatrak a jak mam go w lozku to sie nagrzewa do czerwonosci i wlacza piaty bieg chlodzenia i halasuje strasznie, M. wtedy sie denerwuje,z e spac nie moze, wiec czasem z komorki mam cierpliwosc pisac :) aczkolwiek nie jest to najwygodniejsza metoda.

Cześć wszystkim!!!

Kochane, zwala mnie dziś z nóg i ledwo dotarłam z pracy (dziś wyjątkowo wracałam autobusem). Jestem kompletnie bez energii, więc wybaczcie, że nie nadrobię. :sorry2: Życzę Wam miłego popołudnia! :*:*:*

hmm ja nie chce nic mowic mary ale kciuki trzymam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! caluje mocno!

mlodam i mlodamamusia - tak jestem sama w domu, mąż wyjechał i wróci dopiero za tydzień :( a smutna jestem, bo sie boje tego glupiego laparo ... i sie smutam ...

kurcze kochana ja nie wiem co Ci poradzic, bo ja to z tych niebojacych jestem. Trzeba to trzeba i ide. Dentysci, szpitale, droznosci jajowodow jakos w ogole nie mysle o bolu a jak juz mysle to w formie: poboli i przestanie. Poza tym ja mam po prostu duza tolerancje na bol (ktora pewnie kiedys przy porodzie wysiadzie) i ehh... no tak juz mam, ze sie nie cykam nadmiernie - nie na tyle, zeby mnie mysli o "nieisciu" ogarniały. Rozwaz wszystkie za i przeciw, porozmawiaj z lekarka na ile istneje mozliwosc, ze po laparo bedzie gorzej niz lepiej i wtedy zdecyduj. Nie wiem kotek jak Ci pomoc, a bardzo bym chciała!
A ja lubie jak M. raz na jakis czas w domu nie ma - nie trzeba gotowac, prasowac koszul, mozna robic co sie chce :) za jakis czas zostane sama na 2 tygodnie. Na kilka dni przyleci kumpela i juz mysle, ze woalalbym sama byc :) ja to domator jestem pelna para :)

dobry wieczór....
smutek zawładnął moim sercem... koleżanka straciła swoją Dzidzię :-(:-(:-(:-(

oj kurcze... a w ktorym tygodniu byla? Strasznie mi przykro.
Ostatnio rozmawialam z koelzanka, ktora poronila i jedna ze spraw, ktora ja boli najbardziej to fakt, ze w spolecznosci niestaraczek jest to temat tabu i ludzie iwazaja, ze to sie nielicznym zdarza... A gdyby moze wszyscy o tym normalnie rozmawiali i swiadomosc ludzi by sie zmienila, wiedzieliby, ze poronienia sa bardzo powszechne, ze moze zdarzyc sie kazdemu i zadrza sie naprawde bardzo czesto, to moze i samopoczucie kobiet po poronieniu byloby lepsze...
nie wiem czy jasno wyjasnilam mysli, bo...

UWAGA UWAGA! :-):-D:-):happy2::-) morda mi sie smieje jakbym w ciazy byla (nie jestem) ale!!!!! ale!!! test owu pozytywny! normalnie takiej radosci w sobie nie mialam od dawna! juz sie tak balam, ze cos ze mna nie tak jest a tu prosze jaka niespodzianka. Staram sie studzic emocje, bo pozytywny test owu jeszcze o owu nie swiadczy ale i tak! Kurka w zeszlym cyklu nie byly pozytywne, wiec jest lepiej! mam nadzieje, ze ten poprzedni cykl to byl taki jednorazowy epizod! A z drugiej strony jesli z moja owu wszystko dobrze, hormony ok, jajowody drozne, spermogram ok - to co do diaska jest nie tak?!
przegladalam ostatnio moje kalendarzyki, w ktorych zaznaczalam glownie sluz, dni plodne kalendarzykowo i terminy przytulanek i mysle, ze sie za malo wstrzelalismy w termin. Glupia nie notowalam daty pozytywnego testu owu za kazdym razem. U nas problemem jest choroba M., ktora sprawia, ze przez 99% czasu jest zbyt zmeczony, zeby dzialac. W weekendy jest ok ale jak tu sprawic, zeby owu zawsze byla w weekend - nie da sie. I tak sobie myle, ze z tego wzgledu chyba nejlpesze dla nas bedzie IUI - ale z tym poczekamy po slubie.

A i jeszcze z ciekawostek, grzebalam w necie szukajac lekarzy w okolicy, psecjalistow od nieplodnosci i dotarlam do kilku klinik a na jednej z nich byly koszty in vitro - duzymi literami napisane, ze nie jest refundowane przez zadna kase chorych w szwajcarii a koszt miedzy 6 a nawet 15 tysiecy frankow (18 - 45 tys zlotych) w zaleznosci od wymaganego leczenia przed. Wczesniej gdzies czytalam, ze po spelnieniu pietnastu tysiecy warunkow refunduja. Z ciekawosci musze gina dopytac.

tesciowka pojechala i przyznam, ze sie jakos pusto i cicho w domu zrobilo. Spedzilysmy dzis bardzo sympatyczny dzien.
Jutro juz bede zagladac w ciagu dnia ale nie wiem jeszcze z jaka czestotliwoscia, bo mam urwanie glowy :) pranie, francuski, silka i milion papierow do pozalatwiania.


rurka - jak wizyta!?!?!?!?
 
reklama
Dopiero wróciłam :/

No więc: zrobił USG wsio ok, powiedział, że hormony w normie, clo nie dał, w kwietniu kładzie mnie na oddział i będzie robił HSG i dopiero wtedy jak się po nim nie uda przepisze clo. Kazał też Ł. zrobić badania nasienia. Ogólnie jest dobrej myśli i powiedział "Kaśka zajdziemy w tą ciążę" :-D
Jestem dobrej myśli i będę teraz chodzić do niego. Może i długo się czeka, ale jest bardzo dokładny, szczegółowy, odpowiada na każde pytanie i nie wymyśla, nie naciąga na bezsensowne badania :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry