reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Sol, ja Ciebie doskonale rozumiem. My jak nie mieliśmy własnego domu i wynajmowaliśmy 2-pokojowe mieszkanie to też nam było ciężko podjąć decyzję o dziecku. Łatwiej by było, gdyby moja gin po obejrzeniu wyników M powiedziała prawdę, że są złe i nie mamy na co czekać :no:
W życiu zawsze są jakieś przeszkody i ważne decyzje odkładamy na później. A z mojego doświadczenia wiem, że jak się wcześniej podejmie odpowiednie kroki to jest silniejsza motywacja do działania :tak:
I co? My teraz mamy piękny domek 180m2, ogród ponad pół hektara i sami we dwoje bez dzieci :-( No psy mamy, ale co z tego? Szajba mi czasami odbija, bo jak były mrozy to kremowałam im "buźki" przed wyjściem na ogród :baffled: Mają swoje kurteczki nieprzemakalne podszyte polarkiem a witamin i przysmaków in teraz nakupiłam na pół roku :sorry2:
Ale... postanowiłam, że w tym roku zajdę w ciążę i będziemy mieli bobasa (córeczkę :rolleyes: byle nie podobną do mnie :laugh2:)
 
jestem :) sorki ze tak mnie wcielo ale maz zadzownil do banku i sie okazalo ze wszystko ok i bylismy na zakupach teraz obiadek i jestem padnieta, dzisiaj dostalam komplement ze promienieje:)
palemka i asionek, nniom ja wczesniej nie mialam i dlatego sie zastanawiam jak dlugo to ma trwac, czy do samej malpy czy jak, no nic w koncu przejdzie :) a poki co ten plac zabaw trzeba omijac:P
ale jestem padnieta koszmar, a na obadek racuszki byly, tak mi sie zachcialo :) pranie zrobione wywieszone, prasowanie zostanie na pn, a dzis juz luzik, wieczorem kapiel i jakies romantiko moze:)
a jak u was mija weekend?
sol ty tak nie szalej :) ja nawet nic nie obliczam :) powstrzymuje sie hehe,
 
Jestem. Ależ miałam akcję!!! Siostra zadzwoniła zapłakana,że mam dalej pije.Tak jak stałam wyrwałam w piżamie do auta.Zadzwoniłam na policję i kazali mi tam pojechać na miejscu wezwałam patrol i poszli do matki,mi kazali zabrać siostrę do siebie.Straszne...
Mam nadzieję,że wpłynie to na przyspieszenie decyzji sądu.Idę nadrobić
 
A ja się drzymnęłam z Emilką

oliwka
- współczuję akcji :no:

balbinka - ja od początku wiedziałam że lepiej nie będzie więc zaraz po zaręczynach gumki poszły w kąt. W lutym straciłam szóstego aniołka a lipcu - trzy i pół miesiąca przed zaplanowanym w maju ślubem udało się z Karolą. Prawie natychmiast poszłam na L4. Po ślubie mieszkaliśmy z teściami. 3 kwietnia urodziła się Karola a 13 dni później oglądaliśmy mieszkanie bo ja postawiłam na swoim że nie będziemy tak mieszkać. 18 grudnia - po 8 miesiącach załatwiania kredytów, generalnego remontu itp wyszliśmy na swoje. Małe ciasne ale własne. Decyzja o tym że będzie dwójka dzieci zapadła zanim zaszłam z Karolą :-p Ale ja od 15 r.ż. wiedziałam że jest źle i muszę zadzierać kiecę w tym temacie :-p A teraz Karola śpi a Emi pruka w pampucha bo właśnie skończyła cyca doić i przepycha jedzonko zawartość brzuszka :-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cześć dziewczyny :-)
SOL, KAROLA, GUMISIa, BALBINKA :-)

KAROLINA: mam nadzieję, że już siostra zostanie u Ciebie, teraz ona jest najważniejsza, a myślę, że my będziemy miały okazję się spotkać :tak:

SOL: mieszkanko ciasne, ale Wasze własne :tak:

BALBINKA: duży macie domek, nie martw się będą jeszcze tam tuptać małe nóżki :tak:
 
reklama
Just - Własne własne - tylko teraz 27 z 30 lat spłacania zostało :-p Miejmy nadzieję że nie utną tych dotacji rodzina na swoim i jeszcze przez 5 lat będą dopłacać :-p A nie wolisz kupić swojego zamiast płacić za wynajem? My wzięliśmy 120tyś kredytu bo resztę mieliśmy od moich rodziców i teraz mamy 560 zł raty miesięcznej :tak: to jest ten preferencyjny z dopłatami w pko bp. My chcieliśmy na początku wynająć ale po przekalkulowaniu wyszedł tańszy kredyt :sorry: A i później kasę we własne pakowaliśmy a nie cudze :tak: bo chyba dobrze coś kojarzę że ty szukasz - czy się walnęłam? :sorry:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry