• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
mlodamamusia troszkę będę na razie tu i tam - mam do ogarnięcia spory bajzelek i chcę wykorzystać dobre samopoczucie :))) ale jestem jakby co!! babeczki się ukruszyły??
 
Jestem i ja, ale chyba wstałam lewą nogą, więc siedzę cicho.
U nas strasznie wieje,
ciągle myślę o tym czy nam się udało.....
Znów miałam brzydki sen, cieknąca woda... Zwiastun roztrwonionych pieniędzy....
 
Witam sie. ZIZI jak bedziesz w to wierzyla, to sila rzeczy roztrwonisz kaske. MLODAMAMUSIA ja nie mialabym odwagi az tak zmieniac kolor. Od zawsze bylam blondyna i tak juz chyba pozostanie. Ja nawet scinania wlosow sie boje. POCZKU mamy podobne wyksztalcenie i podobnie cierpimy z braku pracy tudziez z obowiazkow ponizej kwalifikacji... praca asystentki nie jest zla. Ja tez juz w akcie desperacji wysylalam cv na takie stanowiska i nawet dwa jezyki oprocz ojczystego nie pomogly a i jeszcze drugi fakultet. W tym roku mialam rozpoczac moje ukochane studia, ale ni ma pracy- ni ma funduszy. Zycze Tobie, zebys dostala to stanowisko. Zawsze po czasie mozna przeniesc sie na bardziej ambitne (w naszym mniemaniu) stanowisko. MAMMITA &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& to juz nie jest obiecujaca temperaturka, to znaczaca temperaturka :-) KOCUREK chyba smutasny trochu chodzi... myle sie? Zapomnialam co jeszcze i komu....... Zmykam na wizyte. Dzis mam ten przywilej bycia zawieziona :-) papa
.................... a teraz poszlabym nawet do miesnego pracowac, gdyby mnie ktos zechcial zatrudnic............. no, juz zmykam
 
Ostatnia edycja:
jestem
synek spi, ja koncze jesc obiad
i teraz opcja albo kawa + ksiazka albo pojde polezec/spac
rozsadek podpowiada zeby nastawic sie na opcje nr 2 coby pozniej wieczorem nie konac ze zmeczenia
ale ochote mam na opcje nr 1.... i badz tu madry :)

libby : hej :)
ja tam mowie ze na wszystko przyjdzie czas, badz "wszystko w swoim czasie" hehehe
powolutku wszystko sie ulozy i jetsem przekonana ze znajdziesz taka prace o jakiej marzysz
trzeba byc ufnym co do przyszlosci :) samo moze i z nieba nie spadnie, ale jak bedziesz dozyc do celu, szukac, dasz sobie czas to musi sie udac :)
wiecie co... ja jetsem bardzo pechowa osoba, maz sie smieje ze doslownie przyciagam do siebie pecha
to nie sa NA SZCZESCIE powazne tragedie, klopoty, ale jak cos mozna powiedzmy miec w dzien to mnie potrzeba na to 7 dni ;) : zawsze klody pod nogi i jakies bzdurne przeszkoda, problemuy doslownie mi pod stopami wyrastaja
ciagle ciagle ciagle! o wszystko zawsz emusialam walczyc ze zdwojona sila
i przez to zawsze mialam wrazenie ze : 1. nic mi sie nie udaje 2. mam pecha 3. nawet jak cos sie kiedys uda, to w wielkim pocie czola bo zawsze bede miala pod gorke itp :)
i faktycznie tak jets na codzien
jak maja zgubic kandydature na uczelnie 1 studenta na 450 : zgubili moja :) musialam czekac do 2go polrocza zeby mnie przeniesli na kierunek ktry chcialam tu studiowac!
jak dziekan-profesor zgubil egzamin pisemny to na 30 osob na sali, czyj zgubil i wkleil 0/20 za nieobecnosc : NO MOJ :)
to sa dwa przyklady na dziesiatki pechowej codziennosci :)
dopiero po wielu latach tak sobie usiadlam i zorbilam bilnas moich planow i celow

-jak mialam 12 lat zaczelam sie interesowac holokaustem i tlumaczeniem i mialam zamiar to kontynuowac mimo ze w porgramie skzoly podstawowej i licuem niewiele tego
-w wieku 14 lat zaczelam sie interesowac tlumaczeniem, przetlumaczylam "medialiony "nalkowskiej - amatrosko, tak dla siebie
przydaly sie 6 lat pozniej, dla studentow francuskich polonistyki, bo nie ma oficjalnego tlumaczenia na francuski :)
- napisalam prace magisterska z holokaustu
- jak mialam ok. 14 lat tez to marzylam zeby studiowac na sorbonie, w wieku 18 wyjechalam do paryza, najpeirw przyjemi mnie gdzie indziej,; pozniej zgubili dossier
wkoncu z opoznieniem ale dostalam sie na sorbone :)
- jak mialam 16 lat to mowilam ze pierwsze dziecko urodze przed 25-tka, urodzilam w wieku 23 :)
- i teraz najsmieszniejsze : jak chcialam studiowac na sorbonie to marzylam o tym zeby jak maria sklodowska curie mieszkac w typowym paryskim pokoiku na poddaszu :) 10m hausmanskiego szczescia
i mieszkalam, kolo dworca saint lazare, 8 pietro bez windy , w lecie 40 stopni
i po tym doswiadczeniu bardzo wazne swtierdzenie-moral ;)

TRZEBA UWAZAC O CZYM SIE MARZY BO MARZENIA CZASEM SIE SPELNIAJA :))))))))))))))))))))

tym optymistycznym akcentem mowie wam do pozniej i wybieram opcje nr 2 , ide polezec :)
 
Ostatnia edycja:
jos zaimponowałaś mi :) mówię poważnie :)

libby kocurek smutaśny??? skądże :))) co najwyżej refleksyjny.... :)

hej zizi trzymam!! :))))))

pok - co jest??? Gotowa?? Chcesz się pokazać?? :-D
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry