• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Balbinka, jak ktoś ze starszych się zapyta kiedy Wasza kolej na Malucha, bo wszyscy wkoło mają, to odpowiedz takiej wścibskiej babie, że wkoło jej roczniki umierają, więc kiedy jej pora;-):-p
powinni dać spokój:-D:-D
 
reklama
Balbinka takie teksty ?? :szok: przegiecie na calej lini to chyba za malo powiedziane ... wspolczuje wam bardzo
kuzwa ludzie sa beznadziejni jednak :/
jak tak mozna :((
 
ZIZI guzki montgomerego są po to, żeby natłuszczać pierś podczas karmienia, dlatego lekarze nie zalecają przemywania piersi po każdym karmieniu, bo pierś jest naturalnie dzięki tym guzkom natłuszczona, mniejsze prawdopodobieństwo okaleczenia sutka przez maluszka, który nie ma jeszcze wyrobionego nawyku ssania :D z ostatnich zajęć szkoły rodzenia :D
 
pok : rozumiem o co ci chodzi i z tym publiczne/prywatne sie z toba zgadzam... i gdybym byla w polsce czy w niemczech czy w skandyanwii (zwlaszcza!!!) to bym sie nawet nie wahala
nie ebde tu opisywac systemu fr. ale ja wlasnie od tego chce uciec! i dlatego mysle o szkole prywatnej
tutejszy system jest systemem 1. stresujacym, 2. oglupiajacym (wkuwanie na pamiec jak najwiekszej ilsoci materialu to podstawa, od 60 lat sie metody nie zmienily) 3. nie ksztaltujacym w absolutnie zadnym stopniu indywidualnosci dziecka!
wszyscy maja robic tak jak mowi p. nauczycielka, najlepiej zdana lekcja/odpowiedz to taka, ktra mozliwie byla najblizsza tego co pwoiedziala naucyzcielka
dlatego najlepiej nagrac na dyktafon i wykuc slowo w slowo
do tego szkoly tu maja mega dyscypline, ilosciowa 1 z najgorszych programow w europie
dzieci juz "za dzieci" sa zmeczone i przytloczone iloscia nauki
- pedagogika : nie ma tu takiego kierunku studiow !!!! jest nauczyciel techniczny(przedmiotu albo spycholog, psychologow w publicznych skzolach nie ma, a jak sa to wrazie problemu, nauczycielami oni nie sa...nauczyciel nie ma pojecia o psychologii, rozowoju psychice dziecka...
poza tym dyscyplina + krytyka - tez po stardowanemu
cale zycie slyszy sie z ejest sie 'nul' nawet jak jest sie dobrym, tylko po to zeby popchnac ucznia by zorbil jeszcze lepiej, jeszcze bardziej sobie wypruwal zyly...

absolutnie sie nie chwalac, bo to nie moje zaslugi... maz jest po 1 z najlepszych uczelni finansowych w kraju+ oxfordzie... i i tak TUTAJ we francji slyszal ze jest sredni badz w nioektorych dziedzinach "zerem"
nie urazajac nikogo : nie kazdy ma taki porfil ani z przedmiotow ani psychologiczny...
co jak dziecko jetsz naparwde slabym uczniem? ok nie musi byc doktorem ale nie kazde dziecko psychicznie da rade! i ja wlasnie takiego okaleczenia nie chce! po to mi jest potzreba prywtana szkola
nie po to by byl superbiznesmenem czy nie wiem kim...prezydentem!

moze byc cukiernikiem jesli ma taka ochote, ale nie zniose jak mi ktos psychicznie okaleczy dziecko
we francji najwiekszy % depresyjnych nastolatkow i mnostwo przemilczanych "szkolnych" samobojstw... dlatego KU**A ja tu nigdy przenigdy nie chcialam dac dzieci do szkoly i rodzic dzieci chcialam wrocic do PL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

no to sie wywnetzrnilam....

niezle sie uzewnetrznilas :)
jos... ja mam mala delikatna prosbe i nie wiem jak to powiedziec, zeby Cie nie urazic, choc to w sumie nic takiego - czy moglabys przed opublikowaniem posta literowki poprawic? Bo czasem sie strasznie ciezko czyta :) nie chodzi mi o literowki tylko poprzestawiane literki. w ramach netykietowego dbania o jezyk polski i w ramach dbania o moje oczy, ktore sie placza czasem :)
co do szkol we fr, to tak jak Asionek nigdy o czyms takim nie slyszalam. Slyszalam za to duzo zlego o szkolach w CH i z racji tego, ze Genewa i Francja to jakby jedno i to samo bardzo duzo ludzi wysyla dzieci do szkół na francuską stronę, bo są dużo lepsze pod kazdym wzgledem. Tu jest dopiero porypane... :)

Kocurek, ja nie muszę wybaczać, bo nic do nich nie mam ;-)
Pok, mi głównie chodzi o takich ludzi, co pytają się nas po 10 razy o dzieci. Kiedyś mówiliśmy, że przyjdzie czas, potem że się staramy i jak od 5 lat za każdym razem nas pytają, a my im na to, że się cały czas staramy, a ten ktoś przykładowo mówi do mojego męża :"nie potrafisz dziecka spłodzić?", lub mojego M siostra mówi do mnie:" Zostań u nas na miesiąc, to mój mąż zrobi Ci dziecko jak mój brat nie potrafi". Mnie takie coś w ogóle nie śmieszy i jest nam przykro jak ludzie drwią z nas. Ale to tylko świadczy o ich inteligencji albo raczej jej braku. To, że ktoś nas zapyta a nie widzieliśmy się ileś tam lat to looz, temat się ucina i spoko. Mnie najbardziej irytuje to, że ktoś wie, że staramy się od kilku lat o dziecko i potrafi z kilkunastu metrów w markecie sie wydrzeć, że sie jeszcze dziecka nie dorobiliśmy. No wtedy nerwy mi puszczają...

ehh... sama mowisz - to swiadczy o ich inteligencji, wiec staraj sie nie przejmowac (choc wiem, ze latwiej powiedziec niz zrobic) i juz. Nie mozna sobie pozwolic na uzaleznianie stanu wlasnej psychiki od glupoty innych ludzi :)
 
pysia : hejka! ja pamietam! co u ciebie?????

dziewczyny ja zmykam u nas cieplo mlody wstal pozno i musze choc koncwke dnia wykorzystac na spacerek !
do pozniej !!!!!!
 
balbinka taka mała ironia z mojej strony .... :)



CZY JA DOBRZE WIDZĘ ??????????

coś znajomego mi mignęło :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
pysia choc tu kopniaka ci zasadze... ale tesknilam:-)
agapa gratulacje. duzo zdrowka dla ciebie i fasoleczki
witam sie z tymi dziewczynami z ktorymi jeszcze dzisiaj nie pisalam:-)
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry