Mama0306
Mama na pełen etat
Kocurku chylę czoła przed Twoją pamięcią. Jesteś wielka!!
Dziękuje za miłe powitanie. Powiem wam, że jakoś nie mam siły tu wchodzić. Jak tu siedziałam całymi dniami to cykl ciągnął mi się niesamowicie. A tak to dopiero co miałam @ a tu już 28dc! Kiedy to zleciało! Nie nastawiam się. Za radą jednej z forumek umówiłam się do gina. Nie będę już dłużej czekać tylko zabieramy się za jakieś wspomaganie. Zobaczymy co powie ginka 6 maja. Ostatnie pare dni coś z mężem byliśmy zaziębieni ale już lepiej. Dzisiaj czeka mnie ciężki dzień w pracy. Ale to jak codzień.
GRATULUJE WSZYSTKIM WYSTARANYM A STARAJĄCYM SIĘ ŻYCZĘ II KRESECZEK!!!
Zapomniałam wam o dwóch rzeczach napisać.
Po pierwsze śniło mi się dzisiaj że dzidzie adoptowaliśmy. Takiego noworodka. I ja tak się cieszyłam. Miałam już komodę z ciuszkami przygotowaną i zastanawiałam się, czy rozmiary będą dobre. I moja siostra przyjechała ze szwagrem je podziwiać i moja mama sie cieszyła. I się obudziłam...
A na poprawę humoru po drugie opowiem co nam się wczoraj przydarzyło. Mianowicie przytulaliśmy się wczoraj wczesnym wieczorkiem i dosłownie się zatrzymaliśmy i dzwonek do drzwi. Myślę sobie co za masakra ale żadne z nas nie ma zamiaru wstać. Okazało się że to jechowi bo do sąsiadki poszli i słyszeliśmy o czym mówią. Tylko my możemy mieć takie szczęście...
Dziękuje za miłe powitanie. Powiem wam, że jakoś nie mam siły tu wchodzić. Jak tu siedziałam całymi dniami to cykl ciągnął mi się niesamowicie. A tak to dopiero co miałam @ a tu już 28dc! Kiedy to zleciało! Nie nastawiam się. Za radą jednej z forumek umówiłam się do gina. Nie będę już dłużej czekać tylko zabieramy się za jakieś wspomaganie. Zobaczymy co powie ginka 6 maja. Ostatnie pare dni coś z mężem byliśmy zaziębieni ale już lepiej. Dzisiaj czeka mnie ciężki dzień w pracy. Ale to jak codzień.
GRATULUJE WSZYSTKIM WYSTARANYM A STARAJĄCYM SIĘ ŻYCZĘ II KRESECZEK!!!
Zapomniałam wam o dwóch rzeczach napisać.
Po pierwsze śniło mi się dzisiaj że dzidzie adoptowaliśmy. Takiego noworodka. I ja tak się cieszyłam. Miałam już komodę z ciuszkami przygotowaną i zastanawiałam się, czy rozmiary będą dobre. I moja siostra przyjechała ze szwagrem je podziwiać i moja mama sie cieszyła. I się obudziłam...
A na poprawę humoru po drugie opowiem co nam się wczoraj przydarzyło. Mianowicie przytulaliśmy się wczoraj wczesnym wieczorkiem i dosłownie się zatrzymaliśmy i dzwonek do drzwi. Myślę sobie co za masakra ale żadne z nas nie ma zamiaru wstać. Okazało się że to jechowi bo do sąsiadki poszli i słyszeliśmy o czym mówią. Tylko my możemy mieć takie szczęście...
Ostatnia edycja:
szacun za pamięć!!!! Tego posta to trzeba by było gdzieś przykleić i na bieżąco aktualizować 
Może dlatego wstałam lewą nogą 
zobaczysz jak po pierwszym tygodniu Twój nastrój się poprawi. Ja nawet mam buźkę ucieszoną każdego wieczora
jadłam to samo co M, nic mi nie zaszkodziło i pal licho żołądek, ale ja nigdy nie mdlałam, nigdy nie miałam zawrotów głowy