• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej
ja na chwile, mega zabiegana dzis ...

asionek : GRATKI SYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! suuuper :)

wiolka : damej 3mam &&&&&&&& :) poki nie ma @ nadzieja jest :)

oliwka : zdrowka!!!!!

just : walcz walcz z gowniarzem! tak latwo sie nie wymiga!
mloda : super brzusio :)

pozdrawiam sredecznie wszystkie!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
mlodamamusiu super brzuszek.
przed chwila dzwonila szwagierka ze Iwa jest grzeczna i ze mozemy sprobowac zeby zostala i nich na noc bo w czerwcu na wesele idziemy i Iwa wlasnie tam ma zostac...zgodzilam sie ale... kurcze juz wiem ze nie bede spac kolejna noc..wczorajszej nocy nie spalam bo myslalam o tym #$#%$^%tescie a dzis w nocy nie bede spac bo jak tu mozna spac jak nie ma twojego baczka obok.wiem ze moze to dla was byc smieszne ale ja sie z mala praktycznie nie rozstaje od 1,7 roku i ciezko mi bez niej
 
mlodamamusiu teraz sie bawi , ale w nocy bedzie plakac za mna tego jestem pewna... a ja nie usiedze w miejscu.. odpoczne psychicznie ale napewno nie fizycznie.
 
Ewula- co u Ciebie ,pisz:))
kiedy testowanko ??

Wiola ja Cie rozumiem bo moje mają widac na suwaczku ile i do tej pory nie spały beze mnie nigdzie...mam daleko rodzine bo 200km i w tym roku chcemy dać Zuzę do moich rodziców na 3,4 dni a ja już trzese spodniami.....
ale skoro Wy idziecie na wesele to może dobrze zrobiłaś ,ze teraz dałas Ją na noc bo jakby pierwszy raz poszła do Nich w wesele to na pewno byś sie nie bawiła tylko z telefonem w ręku siedziała...
bedzie dobrze kochana-krzywda sie Jej nie stanie...choć wiem jak to serce mamy odbiera...dziecko radzi sobie beze mnie:-(
wspieram i tule i wiem ,ze bedzie si:tak:byle do rana:-)

Mamusi-wez Apap i siadaj do książek skoro mus to mus:sorry2::sorry2:
 
mamuś będę testować w poniedziałek. W tym dniu mam też wizytę u gina. Nie mam specjalnej nadzieji bo objawów brak ;(. Progesteron był co prawda w normie, ale niski więc chyba dalej nici. Mój S. namawia mnie żebym sobie troche odpuściła i wyluzowała i chyba nie mam wyjścia. Na leczenie nie chce się zgodzić twierdzi że mamy jeszcze czas, a teraz on zmienia pracę i obawia się o naszą stabilizację finasową;-)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry