• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Rurka wiem wiem pisałaś...
No trudno najwyzej wychowie sama Rafała . Mam nadzieje ze rodzice mi pomogą :-(
Bo ja juz dalej nie umie . Zyć sie odechciewa...;/ :-(

Oliwka oglądam
 
reklama
Asionek te drugie perfumy znam, mają piękny flakon i ślicznie pachną, ale o tych pierwszych to nie słyszałam.

koniecznie powachaj !! tp sa jedyne perfumy TM ktore lubie i sa calkiem inne od tych duszacych cmentarzy hehe


Oliwka niby nie , ale moze warto powalczyc troche ?

Mloda Rurka ma racje niestety :(
ja juz ci kiedys pisalam , jedyne co to mozesz probowac go troche naprostowac , ale nie zmienisz go calkiem ... ehh ci faceci :/
 
Asionek ja juz nawet nie mam siły go nawet troche naprostować...

Dopiero teraz uświadomiłam sobie jakie on słowa mi powiedział...
Boszzzzee :-(
Wysiadam !!....
 
mloda ty teraz nie mysl o facecie,bo oni jak tramwaje , nie ten to nastepny... za 17 dni masz termin porodu i tylko to jest teraz wazne... a z facetem rozprawisz sie po porodzie
 
Kochana nie smuć się, ja wiem, że nam się łatwo mówi, ale niestety jak on nie dorósł do roli ojca i faceta to tylko jego strata. Nie może być tak, że nie możesz na niego liczyć, że się zamartwiasz o niego, bo on się nie odzywa, wymyśla jakieś bzdury, że komórki nie wziął i jeszcze sprawia Ci przykrość. Mój eks też miał takie loty swego czasu, to go potraktowałam jego własnymi zagrywkami: też się nie odzywałam, nie odbierałam telefonu i dopiero zrozumiał jak się czułam... a Twój może wreszcie zobaczy co ma do stracenia, bo kochana kobieta i dziecko to największy skarb, który nie wszystkim był dany. A jeśli się nie zmieni to nie masz co żałować Młoda, widocznie nie jest Ciebie wart. O!
 
reklama
oliwka zaskakujesz... ja nie będę owijać w bawełnę - nie dajesz rady z nim to nie ma co tego ciągnąć - ale rozumiem, że masz mieszkanie dla siebie i dziewczynek i sobie poradzisz ze wszystkim (praca, wychowanie) SAMA..??

mlodamamusia i tu też jestem skołowana - pisałaś skarbek, że K. i Ty chcieliście i staraliście się o dziecko... mieszkaliście wówczas razem, mieliście plany??? Bo takie poważne decyzje musiały chyba mieć jakieś realne i materialne podstawy... A tu widzę, że on z rodzicami, co dalej..??
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry