reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
made Jakiego Buziaka??? :-p

Mały Głodek wart każdego czekania :-D :-D

rureczka wylansowałabyś coś może dla zabicia czasu ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kocurek dzisiaj lansowalam roczną córeczkę mojej koleżanki :) kupiłam jej sukieneczkę w kwiatuszki i opaskę z różyczkami, bardzo się jej podobało :-D
 
rureczka haha :-) ja już się na zapas boję, że mi Czarną będą wszyscy lansować w falbanki, których nie trawię :sorry2: Jak tu się (i JĄ!!) uchronić przed taką destrukcją??? :-D:-D
 
Musisz mi jeszcze Kocurku pomóc przekonać Made, to rychłych zaręczyn Igorka z moją córeczką, te jego loczki są tak śliczne, że chętnie widziałabym go w roli mojego zięcia :-D
 
No więc Moje Drogie Koleżanki :-D

Akcja "P" zaczęła się całkiem niewinnie, bo miałam już dosyć tych skurczy lędźwi i powiedziałam do taty, że jedziemy na Izbę Przyjęć, bo ja już nie mam siły i jak nie prześpię kolejnej nocy, to padnę... Pojechała z nami moja koleżanka, z która rodziłam i na IP lekarz mówi do mnie, że żeby rodzić, to trzeba mieć skurcze, a ja przypominam skurcze miałam od kilku dobrych godzin, więc powiedział, że już mnie nie wypuszczą, ale, żeby położyli mnie na porodówkę, bo miejsca na patologii nie ma, położyli mnie, podpięli do KTG i zaczeła się jazda, skurcze były bardzo regularne, czułam każdy nadchodzący najpierw w lędźwiach, tak mocno, że kładłam pięści pod plecy i naciskałam ciałem, trochę pomagało... O 5 z minutami położna zbadała mnie i powiedziała, że jest 8 cm rozwarcia, dała coś rozkurczowego i powiedziała, że jeśli ktoś ze mną ma być, to mam już zadzwonić :szok: o 5.45 przyjechała moja koleżanka i wtedy było już GRUUUBO.... skurcz za skurczem, dostałam coś na na rozkurczenie, potem już tylko masa szybkich oddechów, o 7 przyszła nowa zmiana położnych i co kolejny :szok: bo okazało się, że przejmuje mnie położna, która jest serdeczną koleżanką mojej koleżanki :tak: więc ona zajęła się mną jak własną córką, przebiła wody płodowe i akcja już w przyspieszonym tempie dla mnie, czego nie ogarniałam, tylko kojarzyłam; Przyj, jest już główka, no musisz jeszcze troszkę, bo mamy już ciałko, jeszcze raz!!!" a potem "Kochana podnieś koszulę, masz pięknego synka" :szok::szok::szok:
 
reklama
Igorek w pakiecie z mamusią :-D))))))))


Eee...just, no i co narobiłaś ??? Popłakałam się jak bóbr :zawstydzona/y: Ale cholera, długo Ci to schodziło od takiego rozwarcia na 8 cm.
Kochana....było minęło, Remik wart każdego bólu :)
A powiedz Kochana, nacinali Cię ?
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry