Czarny Kocur
Made by Made :*
made u mnie dokładnie tak samo było... i jak Kamil był w piątej klasie podstawówki, to dopiero sensacja (którą mu podsuwałam licząc, że złapie haczyk) typu Brown, Deaver czy Rollins skłoniła go ponownie czytania (na swe usprawiedliwienie powiem tylko, że był dość dojrzały psychicznie i gardził książkami odpowiednimi dla swego przedziału wiekowego). I bardzo ładnie mi czytał - oczywiście omijając lektury szerokim łukiem- aż do ubiegłego roku.... no nic, będę nakłaniać, teraz już doskonale sam wie co go interesuje i już dwie zakupione pozycje czekają na stoliku nocnym
)))

