reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej Serg-to dobrze że siedzisz i nie pracujesz-uwierz mi że nie warto-maleństwo jest zbyt cenne-a skoro krew z nosa ci już szła-czyli byłaś dobrze przemęczona-chociaż ja ci powiem że też pracowałam w UK po 12 godzin na nocki jak zaszłam w ciąże-ale jeszcze nieświadoma faktu że jestem-dostałam propozycję pracy biurowej-na normalną jedną zmianę-i jakoś poszło a potem w 8 mies. ciąży wróciłam do Pl i urodziłam synka
a co do sampoczucia-czuję się jak wieloryb-chciałabym już powoli urodzić, choć przyznam że wizja porodu lekko mnie przeraża;)

Kocurku- a jakby przed gabinetem lekarza podjeść coś słodkiego?-zobaczyłabyś niezłego powera w brzuszku;). a moja pannica najbardziej dokazuje rankiem i wieczorem jak się kładę spać-tylko nie wiem dlaczego najbardziej dusi wtedy główką po pęcherzu?...
 
reklama
Dziękuję :-) Śmieję się, że mamy "kota w pasemka" :laugh2: :tak:

A co do lansu, kupiłam sobie wczoraj sukienko-tunikę, już teraz jest dobra i tak fajnie skonstruowana, że w późniejszej ciąży też będę mogła w niej śmigać :tak: A żeby śmieszniej było, dorwałam ją w ciuchlandzie za 6 funtów, a miała jeszcze oryginalną metkę ze sklepu - 39,99! :sorry: Uwielbiam takie polowania, markowe ciuchy za grosze :laugh2:

Paulina masz 100% racji... Chociaż teraz taka sytuacja nam się przytrafiła, że brak pracy jest dla nas dużym problemem :no: Ale czekam jeszcze na dalszy rozwój wypadków, bo może się okazać, że mimo wszystko wrócę do tej firmy ale już na innych zasadach ;-) Bo jednak siedzenie w domu to w tej chwili problem :-( Wiadomo, wypoczynek jest ważny, zdrowie Malucha na 1 miejscu bezsprzecznie :no: no ale niestety za coś trzeba żyć, a wydatki się mnożą teraz strasznie i zaczynamy mieć zaległości :-(
 
Ostatnia edycja:
paulinko no właśnie próbowałam już z Lionem, Snickersem i Marsem - raz nawet dwa na raz pochłonęłam, ale na małą to nie działa :-D Chyba ma po mnie niskie ciśnienie ;)))) Dwóch kaw-siekier na raz nie wypiję - nie będę tak na własnym dziecku eksperymentować :-p
Masz już wszystko dla maleństwa?? Ale tych pierdół jest :szok: Chyba kupię wszystko na raz i niech sobie czeka, bo potem nie będzie czasu - przeprowadzka itp...
 
Kocurrku jeszcze chwilka i Mała Czarna znajdzie swoje miejsce w pięknej rezydencji poza tym świetnym apartamentowcem jakim jest Twój brzuś :-D

Paulina ja też się nie załapałam, musimy zbojkotować taki stan rzeczy ;-)

Karolu dzisiaj kolorowo u Ciebie :happy2: podoba mi się to podoba, widzę kanapa czyni cuda :-D:-p

Sergee :-) jak tam decyzja o pracy? Ja jestem za dziewczynami, jeśli można, to zmień, ja pracowałam jako kelnerka, 8 godzin non stop na nogach i na 6 rano, więc wiem jak można się później czuć, a byłam już 4 i 5 miesiącu ciąży :sorry2:
 
Serg-trzymam kciuki abyście dali sobie radę i wszystko wyszło na prostą!

Kocurek-ostatnio na wizycie gin stwierdził że mam zabójcze ciśnienie 106/77 i dziwił się że nie mogę spać;) ale że po tych słodyczach Małą nic nie rusza...chociaż ci powiem że moja ostatnio ostro fikała po gotowanych młodych ziemniaczkach i mizerii;)

ja dużo rzeczy mam już po synku-choć dokupywałam nowy fotelik i czekam na zwrot wanienki albo kupie nową-brakuje mi jedynie pieluszek, może jakiegoś prześcieradełka do łóżeczka i kilka drobiazgów-oo a ostatnio nawet mąż zmontował mi łóżeczko a dziś poprałam trochę rzeczy do wózka, bo stał na strychu, niby zabezpieczony a i tak się przykurzył;)
 
Boogie kanapa czyni nie tylko takie cuda:)))
Idę się zebrać bo wciąż w łóżku leżę,toż to skandal.
 
reklama
A co do pracy to ja do 8miesiąca pracowałam na nocki.Od 21 do 6-7rano:) Za barem,na stojąco:)
Dobra,wstaję już:)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry