bibinka, ja jestem 79 rocznik
kartę szczepień miałam wyrzucić jakieś 2 lata temu, bo po co mi takie starocie
Przeprowadzka mnie czekała i to dość daleko, nie chciałam śmieci zabierać ze sobą. Ale tak się akurat złożyło, że moja siostra zaszła w ciążę i informacje na temat szczepień były ważne. Ona swoją chyba gdzieś zapodziała i nie miała skąd takich informacji wydobyć, więc ja swoją zostawiłam, może się kiedyś przyda 
kpi23 może bym się tak nie przejmowała, gdyby nie to, że już skończyłam 30 lat, zdaję sobie sprawę z zagrożeń, jestem po poważnym zabiegu. Już z mężem ustaliliśmy, że jak nic z naszych starań nie wyjdzie, to zaczniemy myśleć o adopcji. W rodzinie sporo jest takich przypadków
wizytą na oddziale się nie martw
wszystko będzie dobrze 
kpi23 może bym się tak nie przejmowała, gdyby nie to, że już skończyłam 30 lat, zdaję sobie sprawę z zagrożeń, jestem po poważnym zabiegu. Już z mężem ustaliliśmy, że jak nic z naszych starań nie wyjdzie, to zaczniemy myśleć o adopcji. W rodzinie sporo jest takich przypadków
wizytą na oddziale się nie martw
, ale się namęczyliśmy z Karolkiem zanim załapaliśmy o co kaman:-), pomogła nam pediatra, panie położne zajęte były strajkowaniem, bo im premie obcieli (ciekawe czemu ??? może dlatego że takie "uprzejme"). Uważam że poród najważniejszy, aby bezpieczeństwo twoje i dziecka było na pierwszym miejscu. Drugi raz też chciałabym tam rodzić, a z Paniami z położniczego to bym już sobie poradziła odpowiednio...
:-),a lekarze traktują kobitkę jak kolejny przypadek.ordynator mnie zbadał i mówi do kolegów:"trzeba panią wyskrobać..."
.poza tym nie powinnam naturalnie z moja wadą wzroku,ale lekarze mają to gdzieś i efekt taki,że pogorszyło mi się 1.5 dioptrii:-(.pewna miła okulistka mówiła,że jak chcę jeszcze widzieć,to powinnam mieć cesarkę następnym razem i dziwiła się,że juz poprzednim nie miałam.trzeba też o swoje zdrowie dbać
