widzę ze wieczorkiem nas wszystkie coś bierze
Wisienko jeśli masz mozliwośc zmiany pracy i to byłoby lepsze dla Ciebie i dzidziusia który ma się pojawić to to jest jak najbardziej dobry pomysł.
Ja nie wiem co z m oją pracą,jeśli będe w ciąży to pewnie nie dostane umowy,a jeśli nie bede to nie wiem...pewnie zostane...choc nie wiem tak do końca czy chce,troche dojazdy mnie męczą.no ale juz ja nie zaczynam o swojej pracy,wystarczy że marudze o testowaniu.
Kurde tak myśle czy próbować jutro czy nie,strasznie mnie kusi,nie wiem co robić.

Wisienko jeśli masz mozliwośc zmiany pracy i to byłoby lepsze dla Ciebie i dzidziusia który ma się pojawić to to jest jak najbardziej dobry pomysł.
Ja nie wiem co z m oją pracą,jeśli będe w ciąży to pewnie nie dostane umowy,a jeśli nie bede to nie wiem...pewnie zostane...choc nie wiem tak do końca czy chce,troche dojazdy mnie męczą.no ale juz ja nie zaczynam o swojej pracy,wystarczy że marudze o testowaniu.
Kurde tak myśle czy próbować jutro czy nie,strasznie mnie kusi,nie wiem co robić.
A jaką ty masz kasia umowę, bo większość umowę , bo może pracodwca będzie musiał przedłuzyc ci ją do końca ciązy a zus wypłaci ci maciezyński:-)

Tomi mnie pociesza,ze niedlugo zaczniemy,ze sie uda,ale ja juz patrzec na siebie nie moge z tymi krostami,wciaz zmieniam wkladki,nie mozemy sie przez to przytulac