• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
bry-ja nie mam termometra na zewnątrz ale wszystko pięknie w nosku zamarza;))))

moja nocka to dziś max imprezowy-położyłam się ok 23-nie mogłam zasnąć-straciłam wątek ok 24,potem Maja co godzinę stawiała mnie do pionu,o 3 Daniel przyszedł, bo znowu potwory...wojowaliśmy z tą dwójką do dobrze po 5, po 6 Maja zaczęła płakać, wzięłam ją do siebie i dospała do 7

a teraz proszę o kciuki bo mąż ma końcowy egz. z angielskiego-u nich to coś wygląda jak matura;))

Boogie-dobra strategia z tym lumpkiem-tylko szkoda,że ja nie mam z kim bąbli zostawić i nie chcę mi się już w to zimno łazić (o 8 byłam wyprowadzić śmietnik z plastikami bo dziś zbierają)

Wiollka-a jak się czujesz, jak remont i Iwcia?? nie wiem czy wiesz ale PAlemka i Pszczółka mają fasolki, z tym,że Pszczółka coś na lipiec
 
reklama
Hej
Bogusia widziałam w Tesco świetną spacerówkę Hauck na 3 kółkach (nie wielkie,średniej wielkości) za 230zł,są w jakiejś promocji minus 50%, -70% a zwykłe parasolki,chyba też Haucka jeszcze tańsze...ok 100zł.

Byłam u taty...jak weszłam to myślałam, że nie żyje...chudy,blady,skóra się na nim łuszczy,ma rany na ciele:(
Zębów prawie nie ma, włosów też...ja go pamiętam jako wielkiego,ponad 100kg chłopa a jest chudszy niż ja...
Wstrząsnęło to mną:( Nie mogę dojść do siebie.
Poszłam do lekarki,powiedziała, że to udar,jeden z kilku...wcześniej przebył jakieś inne,ma zmiany w mózgu, rtg płuc wskazuje na zmiany gruźlicze,wczoraj miał być pulmolog na specjalnym zebraniu i miał omawiać przypadek taty...krew tragedia,do tego ma cukrzycę,jaskrę,ciśnienie w złym stanie,nie bierze leków,jest niedożywiony...
Powiedzieli, że minimum tydzień w szpitalu i jak przeżyje to będzie wymagał stałej opieki.
I powiedzieli, że mam się nie martwić bo dzisiaj jest 200% lepiej niż wczoraj....nie chciałam sobie wyobrażać jak wyglądał dzień wcześniej...
podeszłam do niego i pogłaskałam po ręku,otworzył oczy...źrenice miał wielkie niesamowicie...bałam się,że zawału dostanie...
Powiedziałam: cześć tato...zaczął mówić i okazało się, że mówi częściowo normalnie po czym zaczyna opowiadać tzw opowieści dziwnej treści...miał problemy z wysławianiem...musiałam często wychodzić bo miałam łzy w oczach.
Chwilami mnie nie poznawał...
Nie wiem co będzie dalej,nie wiem....jak się nim zaopiekować...jak pomóc...
do środy pojadę raz jeszcze a potem na weekend następny...sprzątnę mu dom,posiedzę z nim...
Kazano mi przygotować się na najgorsze i takie mam przeczucia...
Ja generalnie nie widziałam go ok 10 lat ...nigdy się nie lubiliśmy i jak czasami dzwoniłam to odmawiał jakiejkolwiek pomocy...
Jak tam szłam to po pierwsze spodziewałam się,że mnie wyrzuci i powie, że nic nie potrzebuje...a był jak dziecko...nawet Ninki zdjęcie chciał zobaczyć,trzymał mnie za rękę...
a po drugie nie spodziewałam się, że jest z nim tak źle.To był szok.
Zaraz będę dzwonić do szpitala,zobaczymy co powiedzą.
Teraz martwię się, że jak coś się stanie to nie zdążę dojechać...że nie zaopiekują się nim jak trzeba...zrobiłam zakupy,wszystkie środki czystości,ręczniki,piżamę...Ale mam wyrzuty sumienia,że nie zostałam z nim...tylko co z dziećmi?
 
czesc Pulinko. wlasnie zajrzalam na poczte:-)
co do mnie to czuje sie dobrze, w ciagu tego tygodnia mialam dola ( mega dola), zatrucie pokarmowe(caly dzien i noc przy kibelku)i przeziebienie Iwy. z tym ze Iwa chora bo siostra mi przywiozla po opieke swoje dzieci 11 i 7 lat i dzieciaki chore ( z najmlodsz roczna do szpitala poszla)a ze Iwa byla swiezo po zapaleniu gardla to zaraz podlapala i teraz ja jeszcze trzyma.
remon stoi w miejscu czekamy az posadzka wyschnie , w niedziele jedziemy po farby( nie wiem jeszcze jakie kolory)

o ciazy palemki wiem a pszczolce serdecznie gratuluje

carola wspolczuje ci kochana, nie wiem co napisac , sama sie poplakalam. musisz byc twarda.mysle ze najwazniejsze dla niego ze w ogole cie zobaczyl , ze przyjechalas do niego
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem czy jest świadomy, że to byłam ja....
Za 15min lekarz powie co i jak...cholernicy nie chcą mi za bardzo udzielać informacji przez telefon....niby rozumiem ale co mam zrobić?Nie mam jak pojechać po informacje...dzieci i ilość kilometrów...wczoraj byłam tam niecałe 2h a wyjazd całodniowy,wyjechaliśmy rano a wróciliśmy wieczorem...
 
Ciężka sytuacja carola ... zrobiłaś dla taty w tym momencie tyle, ile mogłaś. Na pewno wiele to dla Niego znaczy... :)

No wiola ILEŻ MOŻNA!!! :szok: No, nie będę wypominać, dobrze, że już jesteś :tak:

boogie "Remiczek grzejniczek" :rofl2: świetne!!

paulina u mnie też po "imprezie" poszłam spać po 24... wstałam przed 6.. po drodze balowałyśmy z Olą, że hoho :-D Teraz zdycham :confused2:
 
Ostatnia edycja:
Karola-ja podobnie jak Wiola-nie wiem co powiedzieć-a najważniejsze, że pojechałaś do niego, nieważne jak przedtem wyglądały wasze stosunki, teraz można powiedzieć, są wasze najważniejsze ostatnie chwile...kurcze też nie wiem co z dziewczynkami...cholera,że ja mieszkam tak daleko od każdej...

Wiola ajaj z tymi choróbskami...i nie dołuj się, bo potem będziesz mieć takiego krzykacza jak ja w domku...zasnęła w końcu po pół godziny krzyczenia w łóżeczku...co za dziecko...
 
Jakoś nie umiem się uspokoić....i sumienia...żałuję, że nie posłuchałam brata i nie jeździłam tam mimo jego niechęci...może nie doprowadziłby się do takiego stanu...
 
czesc kocie:-)tez tesknilam:-p

carola nie ma co sobie teraz wypominac ze czegos sie nie zrobilo ,bo to nic nie pomoze

paulina od jakiej rozmiarowki robic zdjecia?od 6-9mca?6-12mca?czy 12 mcy w gore?
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry