no to ja mam zupełnie niestereotypowe dzieci hehe, zywa dziewczynka, ktora wcale nie zaczeła szybko wołac siusiu (2 lata i 1 miesiąc), wcale nie zaczeła szybko mowić (2 lata), za to zaczeła szybko siadac, raczkować i chodzic....
Co do rożnic to Michal i Marysia są jak ogień i woda.
Michał jest oazą spokoją, juz w brzuchu bylo widac różnice, ta mnie walila bez przerwy a on rachityczny był od poczęcia
.
Michał nauczyl sie usypiac sam prawie od razu a Marysie nauczyłam dopiero jak miała 5 miesięcy.
Michał nie chcial cycka, Marysia nie chciala butelki.
Michał spał majac 6 tygodni 9 w nocy bez żarcia (potem mu sie pozmianialo i teraz je dwa razy), marysia jadła w nocy do 15 miesiaca życia ( na szczęcie raz).
Michal potrafi sie sam zabawic ona musiała być zabawiana
Michał w życiu nie zapłakał w gondoli, walił zgona zanim zdazylam wyjsc z klatki a ona darla sie jakby ja ze skóry obdzierali.
generalnie Michal w ogóle malo płacze...
co do rozwoju to Michal wczesniej sie nauczyl obracac na brzuszek niz Marysia ale tylko o dwa tygodnie wiec to nic, wczesniej zaczął brac stópki do buzi, a zapowiadalo sie ze będzia taki nieruchawy raczej az sie boje co bedzie dalej...
W ogóle Michał jest dzieckiem dla kazdego a Marysia tylko dla tych co lubia wyzwania ekstremalne!
Bałam sie ze jakos jego zaczne kochac mocniej bo jest taki nie angazujacy mojej osoby. ale własnie nie, ją kocham bo jest piźnieta i wariatka (jest moja kopia) a jego bo jest spokojny i stateczny (jest kopia męża).
Co do rożnic to Michal i Marysia są jak ogień i woda.
Michał jest oazą spokoją, juz w brzuchu bylo widac różnice, ta mnie walila bez przerwy a on rachityczny był od poczęcia
Michał nauczyl sie usypiac sam prawie od razu a Marysie nauczyłam dopiero jak miała 5 miesięcy.
Michał nie chcial cycka, Marysia nie chciala butelki.
Michał spał majac 6 tygodni 9 w nocy bez żarcia (potem mu sie pozmianialo i teraz je dwa razy), marysia jadła w nocy do 15 miesiaca życia ( na szczęcie raz).
Michal potrafi sie sam zabawic ona musiała być zabawiana
Michał w życiu nie zapłakał w gondoli, walił zgona zanim zdazylam wyjsc z klatki a ona darla sie jakby ja ze skóry obdzierali.
generalnie Michal w ogóle malo płacze...
co do rozwoju to Michal wczesniej sie nauczyl obracac na brzuszek niz Marysia ale tylko o dwa tygodnie wiec to nic, wczesniej zaczął brac stópki do buzi, a zapowiadalo sie ze będzia taki nieruchawy raczej az sie boje co bedzie dalej...
W ogóle Michał jest dzieckiem dla kazdego a Marysia tylko dla tych co lubia wyzwania ekstremalne!
Bałam sie ze jakos jego zaczne kochac mocniej bo jest taki nie angazujacy mojej osoby. ale własnie nie, ją kocham bo jest piźnieta i wariatka (jest moja kopia) a jego bo jest spokojny i stateczny (jest kopia męża).

:-)