• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzeństwo naszych dzieciaczków

Agles ale pomyśl też o sobie, czas szybko leci, chłopcy będą coraz starsi i będziesz w końcu miała ochotę na trochę prywatności , a w pokoju połączonym z kuchnią jej nie znajdziesz, bo zawsze będzie się ktoś tam kręcił, do dzieci zaczną przychodzić koledzy itp. Ja tam bym zrobiła im wspólny pokój2 lata to mała różnica wieku i tak czas będą spędzać razem :tak::-)
 
reklama
Ja uważam że osobne pokoje owszem potrzebne ale to bardziej za ładnych parę lat, teraz jednak mamy w rodzinach dla siebie tak mało czasu że bez sensu żeby każdy się zamykał u siebie ...pewnie ważniejsze to bedzie dopiero jak jeden pójdzie do szkoły albo nawet dopiero jak dziewczyny zaczną przychodzić :) mam znajomych którzy mają synów 14 i 12 lat i przez wiele lat chłopaki byli w jednym pokoju bo mieli tylko 2 pokoje a teraz jak wybudowali wielki dom i każdy może mieć swój to i tak ciągle siedzą i śpią w jednym bo tak chcą :) pewnie się zmieni jak dziewczyny zaczną przychodzić ;)
 
Mamootku, Głuszku jak - porównaniu do starszaków - rozwijają się Wasze najmłodsze pociechy? Pytam, bo dziś tak sobie pomyślałam, że Olga jest zupełnie inna. Spokojniejsza, inaczej je (częściej i mniej), inaczej śpi (w domu króciutko, po pół godzinki, na spacerze potrafi długo, ale to tak jak Miki, no i w nocy po karmieniu spokojnie mogę ją włożyć powrotem do łóżeczka a z Mikim to było tak, że praktycznie spał cały czas ze mną), inaczej się rozwija (wcześniej zaczęła obracać się na boczki, wcześniej złapała stópkę; zobaczymy jak będzie z obrotem na brzuszek, siadaniem itd. ) Aha i zdecydowanie dłużej potrafi się czymś zająć ;-)
 
Kasiu, trudno mi tak dokładnie porównać może przez to, że Wojciaszek nie miał zachowań ekstremalnych.
Na pewno z tym wieku, co jest Staś, to Wojtek przysypiał całe noce, a Staś ma jedną pobudkę w środku nocy. W dzień śpią podobnie, choć w sumie Staś śpi po godzinie (ze 3-4 razy), a Wojtek chyba spał dłużej. Jeśli chodzi o rozwój ruchowy, to chyba podobnie (od kilku dni Stas pełza do tyłu - cudny widok :-):-)). Wojciaszek w wieku Stasia miał już ząbek. Obaj równie grzecznie potrafią się samodzielnie bawić. I chyba obaj sa raczej spokojni (najpierw wydawało mi się, że Stas jest nerwus, ale teraz wydaje mi się spokojny). Staś zdecydowaniej zakańcza jedzenie, jak ma dość, to koniec, żadne tam ciamkania (przeważnie).
 
bardzo miło sie czyta o Waszych młodszych!!!..zaraz sobie przypomninam jak to było jak Klaudusia była taka malutka..MOje kochane serduszko!:tak:jadła spała..a teraz..nie mozna ogarnac bałaganu jaki zostawia po sobie:-D
 
bardzo miło sie czyta o Waszych młodszych!!!..zaraz sobie przypomninam jak to było jak Klaudusia była taka malutka..MOje kochane serduszko!:tak:jadła spała..a teraz..nie mozna ogarnac bałaganu jaki zostawia po sobie:-D
no właśnie - tak samo to czuję ;) i jeszcze przytulić się to tylko jak Karol ma ochotę a tak to taka Zosia-Samosia z niego...

Kasia - Twoje maluchy są potwierdzeniem stereotypu - żywy chłopiec i spokojna dziewczynka...no i jeszcze chłopiec że niby taki cycuch mamy- ja nieraz słyszałam takie stereotypy - oczywiście wiem że dzieci są różne :) ale pewnie trochę więcej z nich potwierdza tą teorię więc tak niektórzy mówią :tak: ja tam też bym nie miała nic przeciwko zeby potwierdzić te opinie....i jeszcze że dziewczynki szybciej siusiu i szybciej mówią - ja chcę drugą dziewczynkę stereotypową ;-)
 
reklama
No to mnie sie wydaje, ze u nas bedzie odwrotnie: grzeczny Julek i charakterna Zoska :-)
Mialam popisac a tu moje charakterne dziecie postanowilo inaczej....:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry