• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzeństwo - szaleństwo :-)

reklama
O rety jaka wiadomosc!!!!! Aia gratuluje!!!!! Ale masz fajnie :-) ja przegladalam dzisiaj swoja szafe i trafilam na kupke spodni ciazowych i patrzylam na nie z sentymentem. Tez bym chetnie zobaczyla takie dwie kreseczki na tescie. Trzymaj sie dzielnie kochana no i pisz nam jak sie czujesz i jak wizyty u gina.
 
Aia ale wiadomość rewelacyjna, gratulacje!!! zimowe dzieciaczki są fajne, ja dobrze wspominam noworodka w zimie i ciąże w takim okresie a nie brzuchol w lecie, ale fajowo!!!!!!
 
Aia, gratulacje również ode mnie!!! Super wiadomość!!!
Zazdroszczę ogromnie, szkoda że takie "dobre nowiny" już nie dla mnie... ja wciąż nie mogę rozstać się z moimi ciuchami ciążowymi, choć zalegają w szafie bezużyteczne. Tak samo ze smutkiem pakuję rzeczy po młodym, z których on jak na złość za szybko wyrasta. To pewnie głupie, ale ja wcale nie marzę o tym żeby wyjść z pieluch. Jak pomyślę o tym że to wszystko już za mną, czuję się strasznie staro... Chyba muszę iść spać, bo bredzę:zawstydzona/y:

Z niecierpliwością czekam na dalsze relacje (chyba nie tylko ja) i na kolejne "dobre nowiny" innych dziewczyn, zawsze mi wtedy wyskakuje banan na buzi, choćbym nie wiem jak była zdołowana. A jeszcze parę lat temu kompletnie mnie to nie ruszało...
 
Dzięki kochane :*

Po wizycie, uf. Młodziutka ciąża, ale jest;-) Pęcherzyk ciążowy jest, wielkościowo prawidłowy, pęcherzyk żółtkowy jest, echo zarodka też:-D Robaczek taki. Jej! Jesteśmy krok do przodu! Strasznie się cieszę, że wszystko póki co na miejscu i jak trzeba:-) 29 kwietnia mam następną wizytę, na której mamy nadzieję usłyszeć serducho:tak: A poza tym klasyka, dużo odpoczywać (taaa:-D), łykać folik, unikać tłumów. Poza tym dostałam dyspensę na kawusię, co mnie baaaardzo cieszy. Przestaną mnie nękać bóle głowy!
 
Aia gratuluje udanej wizyty!!! Super że wszystko w porządku. Trzymaj się dzielnie bo teraz ciężki czas przed Tobą. Pamiętam to początkowe ciągłe zmęczenie. Ja teraz przy Tymku wieczorem padam na twarz, a co dopiero mając takiego małego brzdąca i będąc w ciąży.
Ale fajnie widzieć u Ciebie ciążowy suwaczek :-) Zajrzałam nawet na wątek grudniówek poczytać sobie jak to było na początku, ta radość i niepewność za razem. Oj ale Ci zazdroszczę.
 
Aia jeszcze raz gratulacje!!

u nas ospa... ALa od niedzieli ma tylko patrzec jak reszta się posypie!!:no::no: jakos nas zakaźne choroby mijały szerokim łukiem.. zadne z dzieci nie miało ospy....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry