@dwaserduszka hmm... o snuciu historii pisałam do
@Wiatraki i dotyczy to tego, żeby na tyle na i możliwie próbować się chociaż minimalnie uspokoić i zadbać o swój stan psychiczny, co nie jest łatwe w takiej sytuacji.
A teraz odnoszę się do twojej wypowiedzi. Napisałaś z tego co wiem... A ja wczoraj rozmawiałam w nocy zarówno z lejkarzami z udziału zakaźnego, jak i z ludźmi z infolinii NFZ. Wszyscy odpowiadali identycznie: Tylko osoby, u których rozwinie się COVID-19 , np w niewydolność oddechową powinny być hospitalizowane. Pozostałe zakażone osoby muszą być izolowane i poddane obserwacji w warunkach domowych.
Jeśli chodzi o zachowania wśród dzieci. Dla dzieci są przygotowane izolatki, w których mogą przebywać ze zdrowym rodzicem lub opiekunem. Również są przygotowane oddziały w szpitalach dla ciężarnych , u których rozwinąłby się covid-19 i są gotowe sale porodowe. To też po rozmowach z lekarzami pracującymi w warszawskich szpitalach - pediatrami i ginkologiem. Nie wiem, na razie, co jeśli wszyscy dorośli w domu są chorzy, spróbuję dowiedzieć się w pon. w ministerstwie. I bardzo trzymam za ciebie kciuki. I na razie siedź w domu, bo jestem też po rozmowie z pediatrą - nefrologiem, która mówi, że koronawirus koronawirusem, ale liczba dzieci na oddziale z grypą, adenowirusem, czy rotawirusem jest w tej chwili ogromna.
@Destino wiem przecież dobrze jaką masz sytuację i jedyne co mogę robić to dzielić się z tobą informacjami naukowymi i bardzo mocno trzymac kciuki, zwłaszcza za Helenkę. Niestety, niepokój będzie nam wszystkim towarzyszył jeszcze przez kilka miesięcy. Dlatego staram się śledzić na bieżąco, co się dzieje, żeby dawać jak najwięcej przydatnej wiedzy i jeśli się pojawiają jakieś pozytywne informacje, to też o nich pisać. Trudny czas, dla wszystkich. A dla niektórych jeszcze bardziej

Wiem, o tym. Zresztą wiesz, że zawsze jestem z wami serduchem.