Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mnie nurtuje co jeśli nie ma się rodziny która może zająć się dzieckiem w takim przypadku gdzie oboje rodzice są chorzy i w szpitalu a dziecko zdrowe...?Dzisiaj czytałam, ze we Wroclawiu jest chora trzyosobowa rodzina z malym dzieckiem. Dziecko też jest chore ale bez objawów, więc jest z matką w szpitalu, ale jest plan żeby ojca też do nich dać. A jak dziecko zdrowe to pewnie u rodziny się zostawia.
Opieka społeczna... koszmar, wiem, sami jesteśmy w takiej sytuacji... pocieszające jest to, że jak lekki przebieg, to leczenie domowe...Mnie nurtuje co jeśli nie ma się rodziny która może zająć się dzieckiem w takim przypadku gdzie oboje rodzice są chorzy i w szpitalu a dziecko zdrowe...?
I gdzie w takim przypadku dzieci są umieszczane?Opieka społeczna... koszmar, wiem, sami jesteśmy w takiej sytuacji... pocieszające jest to, że jak lekki przebieg, to leczenie domowe...
Nie ma jednej odpowiedzi. Myślę, że skoro jedno dziecko ma prawnego opiekuna, to mogłoby trafić właśnie tam...I gdzie w takim przypadku dzieci są umieszczane?
A co w sytuacji gdy np ja mam dwoje dzieci. Starsze dziecko z poprzedniego związku, biologiczny ojciec ma pełnię praw ale dzieckiem się nie zajmuje, nie interesuje od lat. Czy w takiej sytuacji opieka społeczna może chcieć oddać na czas leczenia matki dziecko do ojca?? Czy raczej rodzeństwa by nie rozdzielali?
Ja wiem ze to takie gdybanie, że pewnie kiedy rodzice zachorują to i dzieci no ale jak to w życiu pewnie i od tego mogą być wyjątki że dziecko jednak nie zachoruje a rodzice tak.. I co wtedy.... Od wczoraj ciągle tego typu pytania chodzą mi po głowie więc będę wdzięczna jeśli ktoś coś wie na ten temat i może się podzielić.
Nawet nie chce o czymś takim myśleć. Pozostaje mieć nadzieję że nie zachorujemy albo że jeśli już to będziemy mogli przejść to będąc w domu...Nie ma jednej odpowiedzi. Myślę, że skoro jedno dziecko ma prawnego opiekuna, to mogłoby trafić właśnie tam...