Gdyby ktoś mi wczesniej pokazał 24 godziny z mojego nowego życia to myślę że na ciążę bym się nie zdecydowała.Czyzbys żałowała, ze urodziłaś?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Gdyby ktoś mi wczesniej pokazał 24 godziny z mojego nowego życia to myślę że na ciążę bym się nie zdecydowała.Czyzbys żałowała, ze urodziłaś?
A co z ojcem dziecka ? Pomaga co czy nie ? Jest chętny, czy musisz go o wszystko prosić i generalnie mało się angażuje .?Gdyby ktoś mi wczesniej pokazał 24 godziny z mojego nowego życia to myślę że na ciążę bym się nie zdecydowała.
I jak sobie z tym radzisz ?
Pomaga. 4 tyg był w domu, ale niestety musiał wracać do pracy i od 6 do 17 jestem sama.A co z ojcem dziecka ? Pomaga co czy nie ? Jest chętny, czy musisz go o wszystko prosić i generalnie mało się angażuje .?
Pogadaj z psychologiem, jesteś w połogu a to trudny okres dla kobiety. Masz możliwości (i chęć) by ktoś Wam w opiece nad maluchem pomagał?Synem ma 5 tygodni. Jestem strasznie rozczarowana macierzyństwem. Nie mam czasu na podstawowe rzeczy jak obiad czy mycie o kąpieli nawet nie wspominam. Strasznie mi zal mojego dotychczasowego życia bo wiem że minęło bezpowrotnie. Z mężem się mijamy jak wraca z pracy ja idę spać później on idzie spać ja jestem z dzieckiem. Nie ma już naszej wspólnej sypialni i niby jesteśmy razem ale osobno. Młody ma coś jak kolki, jak chce pusic baka to wije się i placze ok 2 lub 3 godz. aż się wypróżni przez to praktycznie w nocy nie sypiam. Długo tak będzie? Da się jakoś poukładać to życie na nowo ? I kiedy ?
Kurczę, az tak?Gdyby ktoś mi wczesniej pokazał 24 godziny z mojego nowego życia to myślę że na ciążę bym się nie zdecydowała.
Niby mam i rozważam prośbę o pomoc, ale to nie takie proste... moja mama jest niewidoma, rodzeństwa nie mam jedynie ciocia męża, ale jak poproszę ją to obrazi się teściowa a teściowej poprosić nie chcę bo kompletnie się nie nadaje.Pogadaj z psychologiem, jesteś w połogu a to trudny okres dla kobiety. Masz możliwości (i chęć) by ktoś Wam w opiece nad maluchem pomagał?
Oczywiście, że się da. Początki są trudne ponieważ wszystko wywraca się do góry nogami. Wszystko podporzadkowujesz dziecku. Do tej pory wszystko robiłaś jak chciałaś i kiedy chciałaś. Teraz jesteś zmuszona wyjść ze swojej strefy komfortu. Z czasem nauczysz się tak organizować czas, że wszystko wróci do normy. Rzeczy, które teraz cię przerażają staną się normalne. Znajdziesz czas dla siebie. Teraz trudny okres, niewyspanie, kolki, itp. Poza tym jeszcze jesteś w połogu. Huśtawka hormonalna. Jesteś całym światem dla swojego synka, pamiętajSynem ma 5 tygodni. Jestem strasznie rozczarowana macierzyństwem. Nie mam czasu na podstawowe rzeczy jak obiad czy mycie o kąpieli nawet nie wspominam. Strasznie mi zal mojego dotychczasowego życia bo wiem że minęło bezpowrotnie. Z mężem się mijamy jak wraca z pracy ja idę spać później on idzie spać ja jestem z dzieckiem. Nie ma już naszej wspólnej sypialni i niby jesteśmy razem ale osobno. Młody ma coś jak kolki, jak chce pusic baka to wije się i placze ok 2 lub 3 godz. aż się wypróżni przez to praktycznie w nocy nie sypiam. Długo tak będzie? Da się jakoś poukładać to życie na nowo ? I kiedy ?