A ja sie staram ogolnie dawac jedzenie bez zabawy, czyli siedzimy ładnie w krzesełku i jemy, a jak widze ze nie chce to sie wkurzam, ale nie mam cos wciskac, bo jak nie chce to i tak nie zje, czy ja bede za nim biegac czy sie bawic czy cokolwiek podobnego. Zaciska usta, kreci sie albo pluje na 2 metry... Ogolnie u nas sniadanko i obiad zawsze sa w krzesełku po cichu w kuchni, bez telewizora, muzyki itp. Deserek czy jogurcik moze byc na kolanach lub na kanapie w pokoju i wtedy moze byc właczona bajka czy cos, ale tez nie ma przy tym jakiejs zabawy. Ogolnie nie powinno sie dziecka przyzwyaczajac do zabaw w czasie jedzenia, dziecko musi odrozniac na co jest w danym momencie czas... No ale niestety sa takie przypadki ze dziecko inaczej nie zje, wiec moze wtedy to jedyne rozwiazanie... Ale nie nalezy do tego dziecka przyzwyczajac...