• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rozszerzamy diete naszych SKARBÓW!!! :))

Moja tez zajadała szpinaczek - jaka cudna zielona kupka po tym była....mślę, ze to po tym szpinaczku bo nic nowego nie dostała.

A dzis moja popijała z wielką radoscia soczek: winogrona, melisa i rumianek. Wychlała 120ml na raz.

Hanka na razie mocno nie wybrzydza. Szpinak jakby wolniej jej wchodził ale i to poszło;-) My juz wszystkie obiadki po 4tym próbowaliśmy i było ok....więc napewno czas na soczki.
Wydaje mi sie, ze im wcześniej dziecko poznaje różne smaki tym lepiej:confused:
 
reklama
Kaka to ładnie Hania już zjada.

Ja dziś dałam marcheweczkę z ziemniakiem.
Zobaczymy co i jak ... ale mam zupkę krem i tam - groszek, seler, olej itp a danie po 4 miesiącu.
 
Kaka no ładnie ładnie. Ja też myśle im wcześniej pozna tym lepiej. Mój też wiele już smakuje ale jednak obiadki najlepiej mu podchodzą. Deserki ciężej a soczki to zapomnij.
dziewczyny ja tylko tak z dobroci nie przesadzajcie z marchwią ja tak prawie uszkodziłam Niki wątrobę:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: już miała nosek i dłonie żółte :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Ja mysle ze raz w tyg soczek marchwiowy wystarczy. To tylko moje zdanie i nie skaczcie na mnie:-p:-p:-p:-p:-p
 
O dobra i cenna rada Czarna.
A jak ma się to do obiadków tych marchwiowych - bo marchew z ziemniakiem, marchew sama, marchew w zupkach, marchew z jabłkiem :baffled:

Ja dziś dałam marchwew z ziemniakiem i jutro też dam.
Później zaczynamy z dynią.
 
Ja wiem tylko o soczkach bo to 100% marchwi. Wiadomo w daniach obiadowych tych kilku składnikowych jest inaczej bo każdego po troszku:tak: Ja małemu jak daje zupke czy jakikolwiek obiadek z marchwią to deserek juz bez marchwi;-) Soczku marchwiowego nie dawałam bo tyle juz sama albo Laura wypiła bo mały nawet nie chciał spróbować że na razie pauzuje:rofl2::rofl2:
 
Na początek podajemy warzywa, żeby dziecko polubiło ich smak, ponieważ gdy zaczniemy podawać owoce, dziecko najczęściej nie chce jeść warzyw bo poznało już słodki smak..
Moja położna jest tego samego zdania..:tak:
Najpierw kaszki, bo są zbliżone do mleka -> ,następnie obiadki, -> a na samym końcu deserki.. :tak:Mam znajomą, która swojemu 8 miesięcznemu synkowi do każdego obiadku, musi mu wgniatać bananka, bo Młody inaczej nie ruszy.. :tak:, więc chyba coś w tym jest..;-)
 
Czarna u nas podobnie - w domku już 3 herbatki a młody nie bardzo chce pić - sama chyba wypiję je :baffled:

ja Izuni podpijam. Szczególnie mi koperkowa podchodzi :tak:

Kaka no ładnie ładnie. Ja też myśle im wcześniej pozna tym lepiej. Mój też wiele już smakuje ale jednak obiadki najlepiej mu podchodzą. Deserki ciężej a soczki to zapomnij.
dziewczyny ja tylko tak z dobroci nie przesadzajcie z marchwią ja tak prawie uszkodziłam Niki wątrobę:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: już miała nosek i dłonie żółte :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Ja mysle ze raz w tyg soczek marchwiowy wystarczy. To tylko moje zdanie i nie skaczcie na mnie:-p:-p:-p:-p:-p

O kurcze! Nie wiedziałam!

Moja położna jest tego samego zdania..:tak:
Najpierw kaszki, bo są zbliżone do mleka -> ,następnie obiadki, -> a na samym końcu deserki.. :tak:Mam znajomą, która swojemu 8 miesięcznemu synkowi do każdego obiadku, musi mu wgniatać bananka, bo Młody inaczej nie ruszy.. :tak:, więc chyba coś w tym jest..;-)

No to rzeczywiście problem :baffled:
 
kurcze,tak Was czytam i aż się boję,co i jak bedzie jak my zaczniemy stałe pokarmy podawać?:szok:wiem tylko,że z marchewką muszę uważać...my idziemy 10 marca na szczepienia i to będzie prawie koniec 5 miesiąca,a pediatra powiedziała,że wtedy to już zaczniemy pomału coś wprowadzać.Napewno będę często na ten wątek zaglądać i radzic się Was:-) a muszę się pochwalić,że wczoraj popłudniu pierwszy raz daliśmy Mikusiowi butlę,ale z przegotowaną wodą,bo mieliśmy dzieć czkawkowy i moje cyce były już wyysane przez niego tak,że mnie juz bolały,a mały dziadyga ostatnio nauczył się zaciskać na nich dziąsła:szok::baffled:oj boli,boli:-( no i jak się zassał do tej butli,trzymał sam sobie w rączkach,aż mu zdjęcie zrobiłam,a jak się woda skończyłą(jakieś 40ml),to nerwa załapał na mamuśkę ghihi Kupa śmiechu z tymi maluchami:happy:
 
reklama
No to ja chyba zrobilam zle bo obiadku jeszcze nie podalam Jadla marchewke z ziemniakiem z jablkiem marchew i marchew z ryzem Dzis chcialam jabluszko Ale chyba musze przezucic sie na obiadki bo ona serio polubi slodkie i bede miala klopot chyba ze sie myle ?????
Mam deserek z w domu i bedzie slodki ale chyba sie narazie z nim wstrzymam Kupie biadek i zobaczymy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry