Makota, zaczynasz od śladowych ilości warzyw, 2-3 łyżeczki, przez kolejne dni zwiększasz porcję. Po tygodniu robisz bardziej "rozbudowane " danie dodając kolejny składnik.
Jak dziecko załapie jedzenie papki i porcja będzie wystarczająca , podajesz zamiast cyca obiadek. Potem można wprowadzić owocowy podwieczorek.
W międzyczasie cyc w zależności od potrzeb.
Niektórzy radzą ,żeby przed stałym posiłkiem podać troszkę cyca, żeby osłona była.
Mamy starszaków, podawałyście dzieciom kaszki?
I w jakiej formie?
Ja uznałam,że skoro dziecko umie jeść z łyżeczki, nigdy nie podawałam córce kaszki w butelce, nie dodawałam też zagęstników do mleka typu kleik .
Po prostu podawałam na śniadanie i kolację kaszkę łyżeczką.
Ten system się sprawdził więc teraz też tak spróbuję.
A Wy jakie macie pomysły?