Hatszept kochana u nas jedzenie wygląda teraz tak:
7-8 - UU albo mmm - wypija około 60 ml
10 - kaszka mleczno-ryżowa (np. o smaku malinowym lub jabłkowym) - robię na 100 ml wody. Do tego dodaję pół słoika owoców, bo samych owoców za bardzo nie je i ta kaszka jest najlepszym momentem, żeby mu je przemycić. Najczęściej są to jabłka, brzoskwinie, śliwki.
12.30 - mleko moje odciągnięte albo mm - około 120-150 ml
15 - obiadek, teraz zjada cały słoik 150 g (daję mu zróżnicowane obiadki, najcześciej z Hippa, jakiś indyk albo kurczak z warzywami, zupka jarzynowa, dzisiaj był łosoś

). Do obiadku dodaję też kaszkę mannę w ramach ekspozycji.
17- mleko moje odciągnięte lub mm - około 120-150 ml
18.45 mleko mm 150-180 ml + dwie miarki kleiku ryżowego
Jesli chodzi o mleko, to już przeszliśmy na 2. I zrobiłam to od razu, bez żadnego mieszania z 1, bo tak zaleciła pediatra. Mały bardzo ładnie zareagował. Tylko, że 1 mieliśmy bebilon, a teraz pijemy 2 Hippa (ze względu na to, że dostałam wielką puszkę jako nagrodę w konkursie ;-)).
Jeśli chodzi o kupki, to u nas od jakiegoś czasu też były problemy, bo mały robił raz na 3 dni i bywał przez to niespokojny. Zaczęłam tak jak Ty podawać śliwki i dużą ilość wody. Jednak najbardziej pomogła ... zmiana mleka na Hipp. Odkąd je pije naprawdę z kupami jest lepiej i ma mniejsze dolegliwości brzuszkowe. Dziwne, ale odnoszę wrażenie, że bebilon nie bardzo mu służył. A przecież jest to raczej lekkie mleko
No i jeszcze pediatra powiedziała, co mnie dosyć zaskoczyło, że tarte albo gotowane jabłko też może zatwardzać. Najlepiej podawać je w postaci soku. Natomiast z warzyw rozluźniające są np. brokuły.