Misza, jeszcze się nie zdarzyło żeby Dorotka zjadła wszystko co miała przygotowane
Jeśli Ignaś nie ma problemów z brzuszkiem po tym jedzonku, to powoli zwiększałabym mu ilość posiłku. Ja Młodej sama gotuję. Jedną marcheweczkę i ziemniaczka przygotowuję na dwa dni a i tak prawie połowę z tego zostaje.
Choć moja niunia gabarytowo też niczego sobie hehe :-)