reklama

Rozwoj naszych maluszkow

no widzisz, a Miesio jest... podciąga się i siedzi b. pewnie a i pediatra i neurolog pokazywali nam- niezależnie- od siebie ćwiczenie- sadzamy dziecko na czubkach kolan i balansujemy podtrzymując za plecki- okol lędźwi. To uczyć ma prawidłowej postawy podczas siedzenia i przygotwywuje do siedzenia.
A o Wysockim i Wesołowskiej można poczytać na necie- to naprawdę uznane sławy, Wysocki jest ordynatorem, od lat i prowadzi centrum medyczne prywatnie i naprawdę nie sądzę by zlecał coś szkodliwego dla dziecka... Naprawdę dołożyłam starań by moje dziecko chodziło do najlepszych specjalistów i teraz ciężko mi uwierzyć w to, że źle radzą... Jescze raz dodam mówili o sadzaniu na krótko gdy dziecko pewnie siedzi a nie broń boże obkładaniu poduchami, wożeniu w wózku nie na płask itp. MIesio 3/4 dnia spędza na podłodze na brzuchu!
 
reklama
Ale ja nie kwestionuję ich słów. Skoro Wam kazali to tak róbcie.. Ja z racji swojej pracy mam kontakt z wieloma rehabilitantami i fizjoterapeutami i wszyscy nie zalecają mi sadzania Weroniki dopóki sama nie usiadzie. To samo mówią nasi lekarze.
 
widzicie a ja sie nigdy nie zaglebialam w to czy ma najpier usuasc czy raczkowac czy co.... pierwszego tak samo chowalam i jest calkiem zdrowy jesli chodzi o rozwuj...
moja Misiula bardzo dlugo siedzi bez poduszke, na ziemi na dywanie jak i worku sako kty uszylam. Na brzuszku polozona zaraz sie drze... no polezy tak mniejwiecej 15 min max. A tak lezy na plecach i sie turla albo wlasnie siedzi sobie. W wozku jezdzimy prawie na plasko...
Nigdy mi nikt nie mowil a i ja sie nie zaglebialam w te tematy... jak sie mloda meczy siedzeniem to sama sie kladzie naplecki. Ale podniesc sie sama do siadu nie potrafi...
 
Ale ja nie kwestionuję ich słów. Skoro Wam kazali to tak róbcie.. Ja z racji swojej pracy mam kontakt z wieloma rehabilitantami i fizjoterapeutami i wszyscy nie zalecają mi sadzania Weroniki dopóki sama nie usiadzie. To samo mówią nasi lekarze.

nasza rehabilitantka oraz neurolożka mówią to samo - tzn. samodzielny siad najlepiej z brzuszka, z czworaków, a do tego ok. w 9 m-ca; ale zależy to tez od dziecka, bo u nas sprawdzali Leosiowi dolny odcinek kręgosłupa gdy ten się rwał do siadania - tylko siedział z miękkimi pleckami, taki wygięty w pałąk trochę, no i właśnie ten odcinek był u niego wciąż zbyt miękki by mały mógł prosto usiąść; i faktycznie, pewnego dnia siadł sobie sam prościutki jak struna i na wizycie kontrolnej okazalo się, że ten kręgosłup juz jest mocny; zagmatwałam trochę...
 
i faktycznie, pewnego dnia siadł sobie sam prościutki jak struna i na wizycie kontrolnej okazalo się, że ten kręgosłup juz jest mocny; zagmatwałam trochę...

u nas Misiula jak siedzi to tez ma prosciutkie plecki... nie zauwazyalm zeby sie krzywila, mocno widac te krzywosc przy miekkim nie wzmocnionym kregoslupie?
 
Moim zdaniem filozofia jest bardzo prosta-umie siadac to siedzi,nie umie,tzn ze nie jest dziecko gotowe.Przemawia do mnie ta teoria calkowicie.Maja pelza juz dwa m-ce,miesiac potrafi stac na czworakach a proby siadania ma od ponad tygodnia.Od 2dni raczkuje i jednoczesnie w miare pewnie sama siada.Bokiem z czworakow.Nigdy jej nie podnosilam za raczki zeby sie ciagnela,bo nie tak wyglada prawidlowy wzorzec.Ja po prostu w niczym jej nie pomagam,tylko bacznie obserwuje zeby sobie krzywdy nie zrobila.Sadzalam tylko do jedzenia i nie na pionowo tylko pod katem.Ona pracujac na brzuchu wycwiczyla sobie miesnie kregoslupa do tego stopnoa,ze teraz bez problemu robi to,co dzieci w 10m-cu robia. Tez nienawidzila lezec na brzuszku jak miala 3m-ce ale malymi kroczkamiod 5 min zaczynajac polubila lezenie na brzuszku.Rehabilitantka bardzo mnie mobilizowala tylko do prob kladzenia na brzuszek i miala racje-Maja przestala sie buntowac.Z drugim dzueckiem bede postepowac identycznie.Niech samo sie rozwija w swoim tempie.Tyle ode mnie
 
mesmoon dzieki
widzisz moja kochala lezec na brzuszki i spac (pod moim okiem w dzien) az przyeszedl moment ok 3-4 mies gdzie przestala lubiec.
tez ja klade na brzuszek, ale wytrzymuje chwile. pare razy dziennie ja klade... probuje siegac zabawek itp
ciezko bedzie mnie ja teraz przestawic zeby nie siedziala... ona wymusze siedzenie juz... jak za dlugo lezy.
 
reklama
mrsmoon, Hania usiadła pierwszy raz samodzielnie 25 listopada z pozycji do czworakowania, ale jeszcze wtedy się nie przemieszczała. Raczkowanie zaczęło się 30 grudnia, czyli miesiąc później. Cały ten czas tylko kiwała się do przodu i do tyłu. Na potylicę raczej nie upadała, od początku podciągała główkę pod brodę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry