reklama

Rozwoj naszych maluszkow

Mrsmoon, Saffi zgadzam się z Wami w całej rozciągłości. Nasi lekarze i rehabilitantka są identycznego zdania. Trafiłam jednak w przychodni na pana doktora, który kazał mi mała sadzać:szok: Oczywiście puściłam to mimo uszu.

Larvuniu ja mam żywy przykład w domu efektów sadzania dziecka gdy nie jest na to gotowe. Mój M - ma odstające ostatnie żebra i bóle kręgosłupa. Lekarze tłumaczą to właśnie wczesnym sadzaniem. Pół biedy, bo trafiło na faceta, ale u dziewczynki pewnie miałoby to większe znaczenie.

To, że coś teraz nie szkodzi nie oznacza że nie odbije się echem w przyszłości. To tak jak z jedzeniem. To jak i czym karmimy nasze dzieci i czym my byliśmy karmieni ocenić tak naprawdę będzie można za lat dziesiąt...
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką i stwierdziłyśmy, że ta wszechobecna rywalizacja i wyścig szczurów zaczyna się już nie jak kiedyś sadzono w przedszkolu ale już od urodzenia. Już takie maluszki sa porównywane, kiedy podniesie główkę, kiedy się przewróci itd. Widzę to po moich niektórych znajomych jak pytają co Natka potrafi i ja im odpowiadam to zaraz słyszę "Jeszcze nie? A moje dziecko to w tym wieku to juz potrafiło..." No a ja pytam i co z tego? Jakie to ma teraz znaczenie w którym miesiącu dziecko zaczęlo chodzić?

Rehabilitantka mi mówiła, że jej synek zaczął chodzić jak miał 15 miesięcy. Wszyscy pukali się po głowach, że przecież ona rehabilitantka, a dziecko nie chodzi. A to właśnie dlatego, że rehabilitantka mógł rozwijać się tak jak jego fizjologia pozwalała. W pierwszej klasie okazało się że jako jedyny z dzieciaczków nie miał wady postawy.
Jasne, że nie znaczy to, że mamy dzieci nie stymulować ale wszystko w granicach rozsądku.

Mój brat też najpierw stawał a później nauczył się siadać. To że dziecko robi coś inaczej to nie znaczy, że nie można ale w przypadku siadania prawidłowy wzorzec jest taki, że najpierw czworaki a z nich siedzenie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzieki dziewczyny :tak: bede ja mniej sadzac, na ile to mozliwe... Niech sama sie spina by usiasc... na wieczor juz byla taka marudna ze tylko na kolanach byla grzeczna... juz spi od 30 min.
Od jutra bedziemy cwiczyc na brzuszku z przerwami :tak:
dzieki ze nie zbesztalyscie odrazu a wyjasnialyscie :tak:
ja nie kontaktowalam sie nigdy z zadnym rehabilitantem...
 
Moim zdaniem filozofia jest bardzo prosta-umie siadac to siedzi,nie umie,tzn ze nie jest dziecko gotowe.Przemawia do mnie ta teoria calkowicie.Maja pelza juz dwa m-ce,miesiac potrafi stac na czworakach a proby siadania ma od ponad tygodnia.Od 2dni raczkuje i jednoczesnie w miare pewnie sama siada.Bokiem z czworakow.Nigdy jej nie podnosilam za raczki zeby sie ciagnela,bo nie tak wyglada prawidlowy wzorzec.Ja po prostu w niczym jej nie pomagam,tylko bacznie obserwuje zeby sobie krzywdy nie zrobila.Sadzalam tylko do jedzenia i nie na pionowo tylko pod katem.Ona pracujac na brzuchu wycwiczyla sobie miesnie kregoslupa do tego stopnoa,ze teraz bez problemu robi to,co dzieci w 10m-cu robia. Tez nienawidzila lezec na brzuszku jak miala 3m-ce ale malymi kroczkamiod 5 min zaczynajac polubila lezenie na brzuszku.Rehabilitantka bardzo mnie mobilizowala tylko do prob kladzenia na brzuszek i miala racje-Maja przestala sie buntowac.Z drugim dzueckiem bede postepowac identycznie.Niech samo sie rozwija w swoim tempie.Tyle ode mnie
mrsmoon, ja też nigdy mojego dziecka za rączki nie ciągnęłam- on sam nas się czepia i siada a nawet dzisiaj czytałam żeby podawać dziecku rączki i ma się ( samo!) podciągać, bo to doskonałe ćwiczenie...
poza tym jak samo umie siadać, to niech siada- ok, zogdzę się i moje właśnie umie tylko nie jak Twoja Majcia z czworaków a właśnie łapiąc się moich rąk, swetra, ostatnio prawie usiadł trzymając się kapy łóżka. Nie mam wrażenia żebym coś na nim wymuszała, raczej podążam za naturalnym, spontanicznym rozwojem i słucham naszych lekarzy. A Wysocki powiedział, że sporadycznie sadzać jak plecki proste i ładnie trzyma równowagę plus robić 2 razy dziennie to ćwiczenie co Wam opisałam i zawsze, bezwzględnie sadzać na czas jedzenia.
Poza tym Twoje dziecko idzie jak burza a mój Mały bardzo stateczny- nawet niewiele pełza i nie podnosi dupki za bardzo- na samodzielne siedzenie dłuuuuuugo poczekamy!
 
A i mój Miesio też całe dnie na podłodze na brzusiu, wcześniej jak był mały to w łóżeczku na brzusiu, więc to nie tylko to i wyćwiczenie mięśni, również jakieś tam indywidualne predyspozycje i temperament dziecka:tak:
 
Sorki, ze tak na raty, ale Miesiul mi się budzi. Mój lekarz tak mi mówił jak Andariel pisze- jak plecki proste, to kręgosłup gotowy jest:tak: Bo on ma w sumie podboną filozofię do Twojej mrsmoon z jedną różnicą- dziecko gotowe do siedzenia umie siedzi ( proste plecy, bez gibania, dziecko niegotowe będzie padać, przewalać się, gibać, plecy będą okrągłe...) a nie siadać. A jak już umie siad, to wtedy ile chce może, bo teraz tylko sporadycznie a głównie podłoga i leżenie na brzuchu.
 
No a ja pytam i co z tego? Jakie to ma teraz znaczenie w którym miesiącu dziecko zaczęlo chodzić?

Jako certyfikowany terapeuta SI dodam, że im dziecko dłużej czworakuje i póżniej zacznie chodzić tym lepiej. Przy raczkowaniu w mózgu wytwarza sie mnóstwo nowych połączeń komórek nerwowych, a to wpływa na lepszą nauke w przyszłości. Poza tym czworakowanie zmusza półkule mózgowe to synchronicznej pracy - to tak w bardzo małym skrócie i tak dla ciekawostki ;-)
 
saffi, też tak nas uczono z tym czworakowaniem:tak: Dlatego bardzo mi zależy by długo raczkował i z chodzeniem nam się nie spieszy, ale kurze on już tak prostuje nogi na siłę i próbuje stać:szok: Mam przeczucie, że ominie raczkowanie i chodzić zacznie- oby nie:no: A świetne dla rozwoju mózgu i wytworzenia wielu połączeń nerwowych jest też huśtanie i bujanie:tak:
 
reklama
A jak już umie siad, to wtedy ile chce może, bo teraz tylko sporadycznie a głównie podłoga i leżenie na brzuchu.

sorki ze tak wyrwalam z kontekstu... ale...
to moja moze siedziec czy nie moze?? Siedzi juz od dawna, ok 5 mies jak skonczyla to juz siedziala bardzo sztywno bez podpierania.... ale sama nie usiadzie, trzeba ja posadzic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry