reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Hehe fajna zabawa:-) Maja tez nie wysiedzi sama nawet 5 min...jak tylko orientuje sie mnie nie ma to jeczec zaczyna...co ja pisze,ona w zasadzie nie siedzi,trzebaby ja unieruchomic zeby siedziala,bo inaczej w ciaglym ruchu...
 
Ok osmego miesiaca zaczyna sie u wiekszosci maluchow okres strachu przed obcymi i przywiazania do bliskich. Bedzie wiec jeszcze ciezej zostawiac maluchy same choc na moment. Albo pod opieka obcych, moj jak narazie idzie na kazde rece i czesto z tego korzystalam, juz sie boje jak to sie zmieni :baffled:. W nocy jednak czesto ma potrzebe bliskosci (szczegolnie moich cycek) i jak sie rozwyje to tylko przytulony zasypia.
 
Byliśmy dziś w przychodni. Młody rozsyłał uśmiechy, ale jak ktoś zagadał do niego, to tak uroczo niesmiało tulił się do mnie, zerkając tylko na gadającego osobnika, nie przestawając się przy tym uśmiechać :-) No przesłodkie to było :-) Ale jak pani Dr do niego zagadała, zaraz zaczął się ryk przeraźliwy. Lekarka cieszyła się, bo, jak twierdziła, to oznaka jego inteligencji - rozpoznał chyba jej głos cy cuś. Natomiast po badaniu, kiedy siedzieliśmy po drugiej stronie biurka, pani Dr przestała być groźna i Ediś zaszczycił ją pięknym uśmiechem :-D
 
Amela i Olek to tez inne dzieciaki . . . a ojciec ten sam;-)

Amela ufna (az do przesady) ruchliwa, uparta i bardzo bardzo emocjonalna (jak to kobiela)
Olek spokojny, zdystansowany, ruszy sie jak widzi w tym cel, kompromisowy i bardziej opanowany.
 
Mojej Julce służy nadmorski klimat :-)
Od wczoraj stale na brzuszku w pozycji czworaczej. I się tak buja w przód i w tył. :-)
Wiem, że większość dzieci juz tak robilo wczesniej ale ja cieszę się ogromnie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry