reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
co do chodzenia na paluszkach to chyba własnie o trening stópki chodzi - nam lek.kazała tak Ninkę uczyć, żeby lekkie płaskostopie ćwiczyć (niestety ma);

Leo z mową nie za bardzo, tj. oprócz mama czy tata jeszcze powie "mpa" na lampę albo "baaa" pokazując balon, ale żadnych "normalnych" słów jeszcze u niego nie słyszałam; za to przy muzyce śpiewać próbuje, komedia:) no i wszystko rozumie:)
co do mowy to nie martwcie się dziewczyny! pamiętam jak przy Nince byłam zdziwiona, że ona dopiero tuż przed 2 rokiem zaczęla wymawiać "normalne" słowa, wczesniej po swojemu nawijała jedynie; byłam zdziwiona, że tak jest, bo dużo do niej mówiłam od maleńkości (tak samo zresztą jak do leosia), inne dzieci w jej wieku już sporo mówiły, a ona nie; aż nagle na 2 ur. zaśpiewała sto lat:) i powiedziała "mucha" widząc latającą po pokoju muchę:) a potem zaczęła gadać całymi zdaniami, pięknie odmieniając wyrazy itd. - teraz rozmawiam z nią jak z dorosłym i wszyscy chwalą jaka z niej elokwentna i rozumna dziewczynka (czasem zbyt wygadana - np. sąsiadka jest na bieżąco z naszym życiem, bo zwykle "dzień dobry" przecież nie wystarcza, trzeba jej opowiedzieć co się działo wieczorem itd.):-D;
więc nie denerwujcie się i nie niepokójcie (ale dziwne słowo), jeśli wasze dzieci wydają się być małomówne - wszak to jeszcze kajtki małe są:)
 
Andariel- racja. to ile teraz kajtki mówią nie ma żadnego wpływu na to co będzie potem. Moich znajomych córka na 3 ur zaczęła gadać i buzia jej się teraz nie zamyka.
Mój bąk to gaduła ostatnio- od kilku dni mówi " nie ma" jak coś zniknie i " jeee!" czyli jest jak np mówię mu żeby przyniósł pieluchę, to biegnie do pokoju i jak znajdzie ogłasza triumfalnie " JEEEE!":-D i dzisiaj mówię " powiedz: Mieszko" a on się puka w palcem w pierś i pokazuje, że Mieszko to on- nikt go tego ni uczył! Powiedział też dzisiaj kaszka co w jego wykonaniu brzmi jakoś "kasia":-D
 
Werka jak ją poproszę żeby pokazała, gdzie jest Weronika, pokazuje na jej zdjęcie stojące na komodzie albo leci do lustra i pokazuje na swoje odbicie.
Moje dziecko z tych mało gadatliwych, niewiele mówi ale prawie wszystko rozumie.
 
tak, Leoś też wskazuje na siebie jak go spytać "gdzie jest Leo"; no i ma fazę ostatnio taką, że chodzi z wyciągniętym palcem pokazując przeróżne przedmioty w mieszkaniu i patrzy z zaciekawieniem na nas, aż ktoś mu powie co to jest; czasem jest to męczące, bo maluch jest przy tym dość uparty:cool2:
 
saffi nasz Mati tez z tych bardzo, bardzo mało mówiących, ale rozumie bardzo dużo tak jak u was

andariel u nas to samo z palcem, wszystko ostatnio jest pokazywane placem, a na spacerze to palec jest cały czas wystawiony na samochody, inne pojazdy itp a ja tylko tłumacze co to jedzie i co to jest, czasem już mnie buzia boli od gadania na tych spacerach
 
hehe u nas to samo :) albo otwiera ksiazeczke i kaze sobie mowic co jest co :) :-D



bidulek śpi - ale już widzę że ma wypieki na buzi więc znów go rozbiera eh,,,, chyba go nie wysle jutro do żłoba :-(

pojedziemy rano do lekarza bo kurka nie wiem juz jak zbic tą goraczke skoro ciagle wraca :confused:
 
moja dziś mówiła na loda duden (brzmi prawie jak dureń:-D nie wiem w ogóle skąd jej się wzięły te lody, skoro i tak dostaje tylko wafelka:-p) i wymawia moje imię Mata:-)
tak, tak i my to mamy z palcem ale już baaaardzo długo:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry