reklama

Rozwoj naszych maluszkow

Dziewczyny a jakie wymiary ciemiączka mają Wasze dzieci? W książeczce Ada ma wpisane 1x1. Ale jak sama ją teraz dotykam, to jest sporo większe. Czy ono może się powiększyć od urodzenia? Dla porównania Jasiek po urodzeniu miał 4x3. Miał co prawda większą głowę, no ale różnica spora.

Icak, ja też staram się małej główkę odwracać w obie strony, choć widzę że troszkę bardziej lubi na lewo. I główkę jej ciągle oglądam czy na pewno równa ;) Taki mały bzik :) Na rehabilitację chodziliśmy ze starszakiem z racji lekko obniżonego napięcia mięśniowego (neurolog skierowała). Z Adą też do neurologa się przejdę, niech obluka :)
 
reklama
U nas ciemiączko 3x3. Główka śliczna, ale my co kilka dni zmieniamy ułożenie w łóżeczku, żeby światło i głosy zmuszały małego do ćwiczenia układania łepetynki raz na jedną, raz na drugą stronę.
Neurolog oglądał Edgara, ze względu na podejrzenie wzmożonego nap. mięśn., ale wszystko jest super :-)
 
mgordon dzięki, też myśle że to nic poważnego i spokojnie się wyrówna rehabilitacją
blusia nam nie mierzyli jeszcze ciemiączka, tj. zawsze lekarz i położna dotykają, ale nie mierzą w centymetrach
 
Icak, oni to palcami mierząc określają w cm, tylko może nie mówią.

no cholerka nie mówią, następnym razem podpytam. Dziś tylko usłyszałam, że mam pilnować witaminek k+d bo główka mięciutka nadal, a ja mam takie w sprayu i czasem hania ulewa poprostu, wiec jak to sie zdarzy mam podac ponownie, żeby łepetynka nam twardniała
 
Icak my też dziś szczepiliśmy Infanrix IPV + Hib. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale mała dzisiaj bardzo marudna i gorączkowała. Biedna, tak strasznie mi jej żal, nigdy wcześniej nie słyszałam żeby tak rozpaczała. Tyle te maluszki muszą znieść...

ja też jestem zaniepokojona bo lekarka dała nam skierowanie do kardiologa. Mówiła oczywiście żeby się nie przejmować bo to tylko dla sprawdzenia, ale wiadomo że jakiś niepokój zawsze zostaje. Mówiła, że nie jest pewna ale chyba słyszy lekki szmer w serduszku i lepiej to sprawdzić.
I jeszcze musimy odwiedzić okulistę, bo to ropiejące oczko wraca nam co jakiś czas.
 
reklama
trasiu mam nadzieję, ze Marysia juz spokojnie zniesie wieczór i nocke i odreaguje szczepionkowy stres bidulka. Nie myślałam że tak będę przeżywac te wkłucia, jak zobaczyłam te igły w jej ciałku i ten żałosny płacz i oczęta wpatrzone i wzywające niemalże na pomoc mamusiu to samej mi łzy ukradkiem poleciały. Takie okruszki i już kłute. Oby nasze córcie dobrze zniosły tą szczepionke bez żadnych powikłań!!!!!!!!!!!!!!! (naczytałam się za dużo wrrrr). Z ciekawości ile zapłaciłaś u siebie, bo ja 125zł
Oczywiście zawsze tzreba skonsultowac ewentualne niejasności, ale wiem ile to stresu kosztuje- myśli same męczą człowieka. Zatem oby kardiolog wykluczył jakiekolwiek problemy z serduszkiem a i okulista zaradził na oczko - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry