Felkaa
Fanka BB :)
trasiu ja podobnie jak Aestima też czasami miewam z Emi chwile ciszy, czasami po prostu jestem, choć oczywiście są to krótkie chwile ale nie uważam, żeby ciągłe, notoryczne, bezustanne mówienie do dziecka było czymś dobrym... (uściślając - nie to żebyś Ty pisała, że tak robisz); mnie wręcz wkurza jak jestem u teściów i słysze jak oni non stop (NON STOP) do niej gadają - to jest taaakie meczące, i widzę po Emi, że ją to też męczy, ale oni tego nie rozumieją... Boziu jestem okropna... piszę o sobie a miało być o Marysi

trasiu rozumiem Twój niepokój, naprawdę, porównania zawsze są i będą, Marysia wszystko rozumie, wyobraźnie ma wręcz zaskakująco daleko posuniętą i pewnie milion innych rzeczy ma świetnych, genialnych!!! Jak coś to trzeba iść do logopedy, tylko że jak na mój gust to jeszcze za wcześniej


trasiu rozumiem Twój niepokój, naprawdę, porównania zawsze są i będą, Marysia wszystko rozumie, wyobraźnie ma wręcz zaskakująco daleko posuniętą i pewnie milion innych rzeczy ma świetnych, genialnych!!! Jak coś to trzeba iść do logopedy, tylko że jak na mój gust to jeszcze za wcześniej
Ale stopniowo, z czasem, ten szał wywołany pojawieniem się pierwszego wnuka się stabilizuje
Sama ma cukrzycę a zajmuje się głównie pożeraniem cukierków...

:-) przynajmniej ten potencjalny problem masz z głowy