reklama

ruchy dzidzi

reklama
Witaj Emilko ;-)
Ja tez średnio moge siedziec przy kompie. Bo jak siedze zgieta to mam wrazenie ze Zuzka sie wtedy wierci bo jej niewygodnie.
I mialam straszna noc. Zaczelo sie od tego, ze w zwyklej codziennej gazecie czytalam wczoraj wieczorem artyul o mamach "aniolkow". W większosci bylo na temat przedwczesnych urodzen, urodzen dzieciaczkow martwych.. eh.. wiem, ze nie powinnam tego czytac, ale gazeta zupelnym przypadkiem (w knajpce) wpadla mi w rece i nie moglam sie powstrzymac. I tak mnie ten artykul nastroil, ze bardzo niespokojnie spalam, jakbym cala noc czuwala czy Zuzka sie rusza czy nie. Chyba zazyycze sobie u lekarza usg podczas najblizszej wizyty we wtorek. I wogole mialam chyba z .. milion roznych bezsensownych snow...

chyba przestane czytac cokolwiek! :wściekła/y:
 
Abeja faktycznie lepiej nie czytać takich artykułów oraz nie oglądać tego typu programów w telewizji (to z kolei sama już doświadczyłam).

Mi dzisiaj się śniło, że Wituś tak się wiercił w brzuszku, że aż było widać przez naciągniętą skórę jego rączkę, a nawet paluszki. Mogliśmy sobie przebić piątkę :tak: Bardzo mi się podobał ten sen :-D
 
Tak apropo tego smutnego tematu, to jutro jest dzien utraconych dzieciaczkow. :-(
Momentami to mam takie czarne mysli, ze szok. Najpierw panikowalam przed kazda wizyta a 9 tc to byl dla mnie przelom, no a potem zaczelam czytac, ze pozniej tez moze stac sie cos zlego. Qrcze uspokoje sie chyba dopiero wtedy jak przytule moje malenstwo, bede mogla dotknac.
 
Dzieki Monia. Ja juz mam taka nature, ze zawsze zakladam, ze jak cos moze pojsc zle, to pewnie pojdzie. :zawstydzona/y:
Dobra koniec tego smetnego tematu. Bylo minelo, trzeba zyc dalej.
Moj maluszek daje mi znaki, ze chyba juz dosyc siedzenia przed kompem. :baffled: Tak sie zastanawiam ile czasu po urodzeniu maluszka bede miala dla siebie i na to, zeby tu zajrzec. :-)
 
dziewczyny, całe zycie bedziemy się martwic o nasze dzieciaczki. najpierw sie wydaje ze tylko do pierwszego usg, późnie byle do końca pierwszego trymestru, nastepnie kiedy w końcu pozujemy piersze ruchy?? jak juz poczułyśmy to dlaczego tak mocno kopie albo tak rzadko??
jak się urodzi to myśle ze bedzie wiecej zmartwień niż teraz:tak: :-(

a ja chciałam powiedziec ze tatuś wczoraj dostał po raz pierwszy kopa w ucho:-D . chciał nausznie posłuchac co synek robi, a on go z nogi centralnie w ucho:-D :-D :-D :-D :-D
 
Elzbietko sluszna uwaga, w sumie to juz zawsze beda nasze dzieciaczki. A co do kopniaczka w ucho, to moze maluszek sobie nie zyczyl, zeby go podsluchiwac, chcial miec troche prywatnosci. ;-)
 
reklama
Elżbietko jak moja siostra była w ciąży to też dostalam centralnie w ucho kopniaczka od mojej siostrzenicy ;-) To w sumie też fajne doświadczenie. Ciekawe tylko skąd dziecko wie, gdzie dokładnie ma kopnąć :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry