Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mja dzidzia ostatnio przystopowała. Nie wiem czemu ale ruchy odczuwam rzadziej i bardziej łagodne tzn.czuje jakies puknięcie czy ruszanie sie tam czy tu ale zdarza się to już rzadziej i są słabsze. Troche się martwie ale niby pod koniec ciąży to się zdarza...
Na tym etapie ciąży dziecko jest juz na tyle duże i jest mu ciasno, że rusza się coraz mniej, ale za to matka odczuwa każdy jego ruch intensywniej :-)
Także spokojnie .... wszystko w normie ;-)
Ja na przykład odczuwam ruchy bardziej boleśnie. A czasem nie czuję już ruchów, tylko widzę jak się rusza po skaczącym brzuchu. Więc warto się poobserwować... ;-)
Mój synuś też się wierci. Najbardziej ruchliwy jest od godz. 18 aż do momentu kiedy uda mi się w końcu usnąć i nie czuć jego ruchów. Ostatnio bywa to północ :-( W nocy jak wstanę do ubikacji to zaczyna swoje charce od nowa. Powiem szczerze, że strasznie to jest męczące, bo przez noc przesypiam jakieś 6 godzin. Czasem uda mi się zasnąć jeszcze rano, ale to nie zawsze. A jakby tego było mało to w ciągu dnia też się rusza. Czasem mam już tego serdecznie dość Pewnie to dziwnie brzmi, ale cała jestem już obolała :-( Wy też tak macie?
Jasne, że tak! Też jestem cała obolała, ale i tak cieszę się, że się mała rusza, wiem przynajmniej że u niej wszystko dobrze. chociaż spać mi też nie daje, to wytrzymam
a moja mala zalezy od dnia, albo wierzga jak kucyk nozkami i raczkami we wszystkie strony, albo przesypia caly dzien i tylko raz na jakis czas sie wypnie do mamy
Ja myślałam, że zanim urodzę to ie będę miała za bardzo problemów ze spaniem Ale myliłam się :sick: Ciekawe co to będzie jak się mały urodzi Może wtedy będzie spokojniejszy w nocy Przynajmniej mamusia ma takie pobożne życzenie ;-)
A ja sie obudzilam dzisiaj o 3:30 i bylo po spaniu. Maluch szalal a ja zasnac nie moglam. Za to teraz jestem spiaca, chyba pojde spac. Mam nadzieje, ze mi sie cos nie poprzestawia i nie bede chodzila spac z kurami i wstawala w srodku nocy.