Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jak siedzę to swój brzunio też czuję na nogach, ale to chyba z powodu ciągłęgo wzrostu szkrabka. W końcu gdzieś musi się mieścić, a skoro do góry już nie może to brzunio rośnie też w dół ;-)
Ja nie wiem, co Zuzanna cwiczy, ale ostatnimi dniami jest bardzo aktywna. Czasem aż tak, ze mi zapiera dech I teraz dopiero wiem, o czym byla mowa, gdy pisalyście o falowaniu brzuszka a może z naszej małej bedziejakaś gimnastyczka
A mnie moj skarbek wczoraj wystraszyl. Caly dzien sie prawie wcale nie ruszal, czulam tylko jego pupe po prawej stronie i nic. Ani glaskanie, ani bujanie brzuchem nie pomagalo, wogole pozycji nie zmienial. Rano to samo. Juz sobie powiedzialm, ze jak Piotrek wroci z pracy o 14 to pojedziemy do szpitala. No ale naszczescie teraz zaczal sie wiercic.
Chyba chcial ukarac mame za wczorajsze sprzatanie. Wzielam sie za szorowanie szafek w kuchni i umycie paneli w pokoju (mamy scianke dzialowa postawiona z paneli). Dzisiaj caly dzien nic nie robie. Olac sprzatanie.
Mój synek tradycyjnie wierci się Po ostatnim czwartkowym bezruchu wole jak się tak wygina, bo przynajmniej wiem, że z nim wszystko jest dobrze ;-) On to uwielbia prostować sobie nóżki Co niestety mamusię dość mocno boli, ale co tam - dla niego zniosę wszystko
Moja malutka w tym momencie wyjątkowo żywa. A tak poza tym różnie, wczoraj wypoczywała. Dużo roboty miałam, to ją kołysałam non stop.
Dobrze, że podskakuje. Tylko ten brzuszek jakiś taki twardy ciągle.