• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

reklama
Mycha to odpocznij.. idź na zwolnienie czy cóś.. nie ma co sie przemęczać :D

ja dla odmiany jestem zmęczona tym nic nie robieniem i chetnie bym do pracy poszła.. dla mnie to nienormalne tak siedziec w domu i być kura domową.. nie jestem przyzwyczajona.. z Frankiem zamierzam być do 5-6 miesiąca a potemznów do pracy.. lubie pracę ( choć nie lubię w niej ukłądów jakie panują w mojej firmie) ale kto wie..moze zmienię pracodawcę.. ale ciiiii
 
agutkaZG pisze:
Margolis,dokladnie... Najczesciej podczas przeciagania - masakra. :( Ale wlasnie wyczytalam w mojej madrej ksiazce,ze to normalne,heh... Jakiej wody morskiej? ;) Mieszkasz nad morzem Zabus? ;) Ja wlasnie w lipcu chcialam wziasc urlop i wyskoczyc nad morze na pare dni,ale niestety... Chetnych na taki wyjazd brak,a samej to mi sie nie usmiecha... :(

Agutku! mam spray do nosa z wody morskiej zalecony przez gina żeby nawilżać śluzówkę, żeby mi z przesuszenia krew nie poleciała. Podobno to by było bardzo złe dla mojej morfologii. :)
 
Znów zawitała u nas cieplutka pogoda :) Bardzo mnie to cieszy :) Znow posiedzimy sobie z małą w piaskownicy :)
Prócz tego w domku już posprzatane, pranie nastawione i za chwilke idę poćwiczyć. Bardzo polubiłam te ćwiczonka choc nie zawsze lekko mi sie zmobilizować do nich ale staram sie aby to przynajmniej 2-3 razy na tydzień :)
 
U mnie też jest pięknie ;D
Powoli wraca dobry,ciążowy nastrój.Zresztą po wczorajszym dniu jestem kilogram do tylu a Wojtuś dziś baaardzo spokojny,chyba przez te moje wczorajsze łzy.
 
ja tez cały dzień siedziałam w piaskownicy.. mogę się już wyluzować, bo Anka przestała siusiać do pampersów i mówi kiedy chce sisi :D.. moje wielkie szczęście :D
wróciłam do domu i wspólnie z mężem zrobiliśmy obiad.. niestety znów skusilam się na kotlety mielona a powinnam zjeść klopsy gotowane.. ciężko mi tą diete utrzymać :(
 
Ładny dzionek już za nami. Jutro podobno ma być nie zaspecjalnei nie wsponmę już o nadchodzącym weekendzie.

Byłam na usg i z dzidzą wszystko jest dobrze. Strasznie jest ruchliwa, że aż pan doktor miał problemy ze zmierzeniem ale w końcu sie udało.

Żeby nie było zbyt różowo, to mamy kłopoty wychowawcze z Krzysiem.
Ostatnmio jest bardzo nieznośny: bije gdy zwraca mu się uwagę, że robi coś źle, tupie nóżkami i się strasznie denerwuje oraz gryzie.
 
Megi, niestety taki to wiek :( przechodziłam to niedawno.. u nas pomogło bardzo jasne stawianie granic, nie krzyczenie ale mówienie głośno i schylanie się tak aby mówić na wysokośic twarzy dziecka..
ANka teraz uchodzi za najgrzeczniejsze dziecko w piaskownicy :) a parę miesiecy temu to szatan istny był :)
 
reklama
Dzięki za radę.
Też właśnie o tym słyszałam i próbujemy się tego trzymać ale czasami bywa ciężko, szczególnie kiedy dziadzia nam pomaga.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry