reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

reklama
Mój nastrój się zwiesił bo czekałam dzis na wizyte u rehabilitanta 4,5 godziny!!!!!!
dobrze,że mialam blisko do domku to polowę tego czasu w nim spędziłam,ale za to nachodziłam się i nózia mnie bolała.
Najllepsze jest to,że muszę iść znowu do ginekologa bo bez jego zgody nie mogę żadnych zabiegów robić,a wogóle to mogę tylko krioterapię i zwykle ćwiczenia stopy....
I znowu wszystko się odklada :(
Jak w marcu zacznę te rehabilitacje to będzie super.
Nic,zyczę milego wieczoru i nocki ;)
 
Dobry adres.
W pierwszej kolumnie szukasz swój wiek (pełne skończone lata), w drugiej kolumnie dopasowujesz miesiąc w którym urodzisz czyli wrzesień a później wiek ojca dziecka w wierszu u góry i na skrzyżowaniu kolumny z wierszem odczytujesz na ile procent będziesz miała syna.

Mnie wyszło, że na 10% synek, czyli na 90% wymarzona córeczka.
 
cleo28 pisze:
ja nadal chodzę spokojnie w moich ciuszkach. Jedne spodnie odłożyłam bo były już przed ciążą opięte na brzuszku. Poza tym mam kilka rzeczy z poprzedniej ciaży, do tego mam kilka ciuszków z okresu zanim schudałam i kiedy ważylam 15 kg wiecej wiec tez sie przydadzą. Chcę sie wybrać do koleżanek i popytac o ciążówki ale to jak już bedę pewna że wszystko ok bo jak na razie to tylko najbliższa rodzina wie o dzidzi o 2 przyjaciólki. A jesli chodzi o kupowanie to na pewno porozglądam sie na allegro :)
No to ja nie mam akich "za duzych" ciuchow...Raczej tylko " male", kiedy po urodzeniu Marcina wazylam 8kg mniej niz przed ciaza....
 
Ewunia sprawdziłam i wychodzi mi że na chłopca mam tylko 23% szans 77% to dziewczynka i tak też wychodzi z moich takich osobistych, tajemnych ;) wyliczeń. Zobaczymy czy sie sprawdzi :)
 
Cleo a jakie to są te tajemne wyliczenia? Też bym chciała sibie wyliczyć.
Marzę teraz o dziewczynce ponieważ chłopczyka już mam i fajnie byłoby mieć parkę.

Chciałabym już wiedzieć co będzie i zobaczyć na usg. Trzeba jeszcze trochę poczekac. Szkoda ze z natury jestem niecierpliwa!!!
 
ewunia ja to nazywam tajemnymi hihi ale to tak naprawdę zależnosć dnia współżycia do dnia owulacji.

to znalazłam dpkładne wytłumaczenie o co mi chodzi:

Płeć dziecka może zależeć od wyboru momentu intymnego zbliżenia. Gdy plemniki przedostaną się do dróg rodnych kobiety, gnają na spotkanie z komórką jajową. Obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy.Konkurencja jest ogromna, bo w jednym ejakulacie jest od 40 do kilkuset milionów plemników, a zwycięzca tylko jeden. Stosunek w czasie owulacji, tuż przed nią lub tuż po niej zwiększa szansę na poczęcie chłopca. To dlatego, że małe zwinne plemniki "męskie" szybciej docierają do komórki jajowej. Podczas owulacji w drogach rodnych kobiety panuje najmniej kwaśne środowisko. Poza tym skurcze szczytowania ułatwiają przedostanie się nasienia do kanału szyjki macicy, gdzie warunki bardziej sprzyjają plemnikom sprinterom. Zatem panowie, którzy chcieliby mieć syna, powinni szczególnie zadbać o orgazm swojej ukochanej.

Jeśli do intymnego zbliżenia dojdzie dwa lub trzy dni przed spodziewaną owulacją, większość "męskich" plemników padnie ofiarą bardziej kwaśnego środowiska pochwy lub polegnie ze zmęczenia po morderczym wyścigu. A wolniejsze, bardziej wytrzymałe plemniki z chromosomem X, odpowiedzialne za poczęcie dziewczynki, po dotarciu do celu poczekają na uwolnienie komórki jajowej. Domowe metody planowania płci warto traktować z przymrużeniem oka. Precyzyjne określenie terminu owulacji jest bardzo trudne i wymaga mrówczej pracy oraz cierpliwości. A kilkugodzinna pomyłka może dać zupełnie odwrotny do oczekiwanego efekt. Ujmując rzecz żartobliwie, metoda polega na "celowaniu" w chłopca lub "czekaniu" na dziewczynkę. Jeśli się nie uda? Cóż... ważne, żeby było zdrowe.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry