Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Cleo, ja na chipsy też miałam takie najścia w poprzedniej ciąży, do tego jeszcze cola. Po prostu nie mogłam sie powstrzymać Także w pełni Cię rozumiem
A ja mam kolejną niezbyt przespaną noc. Ale juz mniej sie denerwuję - wczoraj była u nas pediatra i stwierdziła, że w oskrzelach czysto i nie jest źle. całą noc zrezstą obyło się bez gorączki i do teraz nie wróciła. Tylko Julka już drugi dzień nic nie je. Ale już jestem dobrej myśli. Jeszcze tylko się kiedyś wyśpię i będzie dobrze
Cleo uważaj z tymi chipsami - bo wiesz wszystko smakuje ale d... rośnie :laugh: :laugh: :laugh:
Marrtruda - powodzenia w walce z choróbskiem córki!
Edi mnie z kolei włosy się bardzo poprawiły (na głowie) rosną i nie wypadają - super!
natomiast nie mam problemów z nadmiernym owłosieniem na nogach itp.
No a brzuszki Wam rosną, bo mnie tak, ale ja już chce, chcę już czuć że jestem w ciąży!!!!
Wchodziłam na nasz wątek i reflekscja mnie naszła. Jeszcze niedawno wypatrywałam by się zaczął wrześniowy a tu już i październik i listopad a my w górę idziemy!!! Czas jednak mija bardzo szybko....
Poza tym okropnie bolą mnie zatoki. Wyszukałam coś w necie o inhalacjachi zaraz będę próbowała może zadziała a jak nie to jutro do lekarza. nie daję już rady. Pól nocy nie spałam z bólu a do tego jeszcze zgłodniałam i skończyło się to śniadaniem o 3 w nocy. Oj czas się przyzwyczajać do nocnych karmień
Margolis nie lekcewaz ty zatok, jeszcze sie czegośzłego nabawisz. Szybciutko do lekarza, niech ci coś przepisze. A z ta nostalgią to masz rację. Jak zobaczyłam 2 kreseczki na teście to nie mogłam sie doczekać kiedy otworza wrzesień a tu juz zaraz grudzien bedzie
Ja zazdroszczę dziewczynom, które nie pracują. Bo kiedy mi zdarzało sie że np nie mogłam zasnąć albo coś mnie bolało i miałam nockę zarwaną to i tak musiałam wstać o 6.15 do pracy.
To jest okropne bo cały dzień w robocie się ziewa, nie mozna sie skupić i wogóle.
Z drugiej strony mogłabym iść na zwolnienie ale boję się o pracę więc koło się zamyka
Te, które nie pracują i nie mają malych dzieci, to się pewnie mogą wyspać. Ale z małym dzieckiem to nie ma szans pospać do 10 Nawet w soboty i niedziele trzeba rano wstawać, niestety.
Chociaż ja w poprzedniej ciąży, to sobie na dużo pozwalałam - pod koniec ciąży skończyłam studia i siedziałam w domu, a że było to w miarę świeżo po ślubie, to wstawałam raniutko i robiłam mężowi śniadanie, a potem... kładłam się znowu i nierzadko spałam tak do 1.00... To były czasy... Ale z drugiej strony jak nie wtedy, to kiedy?