Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Oj a mnie wczoraj dopadly wątpliwości czy z dzidzią jest ok. Jakoś wygląd moich piersi zasugerował mi,że może ono już....
Powiem Wam,że to jest okropne tak się bać.Myślałam,że jestem bardzo silna po tym wszystkim co mnie do tej pory spotkało,ale okazuje się,że nie.Mąż ledwo mnie uspokoił.Wynik taki,że rano wyglądałam okropnie.
Jadę do rodziców to może się rozluzuję.
Pozdrawiam
Edi rozumiem Cie... W ciazy ktora strailam potwornie wypadaly mi wlosy... W kolejnych bardzo sie wzmacnialy. Jak zaczely niedawno wypadac myslalam, ze zwariuje... Potem to dziwne samopoczucie. Ale okazalo sie, ze wszystko jest w porzadeczku. I dokladnie ten stan mialam na koniec 16tc. A piersi w zasadzie dopiero teraz zaczynaja sie robic bardzo duze i generalnie "ciazowe"...
A ja mam chyba pechowe czwartki. Tydzień temu jak ok 12. zaczęłam wymiotować to do wieczora tak miałam z przerwami. W tym tygodniu to samo.... ale skończyło się trochę szybciej za to mdłości trwały do wieczora i jeszcze nie zobaczyłam maluchów na usg.... Dobrze, że już jutro je zobaczę! Może humor mi się poprawi.... Poza tym czuję się chyba lepiej - inhalacje pomogły! Jeszcze tylko jedna i koniec. Ale to chyba dopiero w poniedziałek bo za bardzo nie mam gdzie ich w sobotę i niedzielę zrobić. Poza tym chyba wiosna kwiatki zaczynają rosnąć w ogrodzie. już nie mogę siędoczekać tulipanów bo zasadziłam ich tyle, że szok. ciekawe czy ta okropna zima im nie zaszkodziła??
Choroba powoli ustępuje. Czuję się coraz lepiej. Tylko aby nie zapeszyć Margolis moze wyrwij z kalendarza kartki z czwartkiem, moze bedzie lepiej ;D. A tak serio to trzymaj się, w końcu przeciez przejdzie.
Teraz o urodzinkach meża. Wstałam o 7, od razu zabrałam sie do roboty. Zrobiłam sernik, 2 sałatki, jajka faszerowane, dokończyłam żoładki w galarecie, dokupiłam koreczki i rolmopsy. Przygotowałam wszystko od obiadu i kiedy rodzinka zjawiła sie o 13 to ja już miałam stół gotowy i wykapana, wymalowana czekałam na męża. Jak tylko wszedł odśpiewaliśmy mu sto lat. Miał bardzo, bardzo zaskoczoną minkę. Mówił że w życiu sie tego nie spodziewał. Posiedzieliśmy sobie do 18, było bardzo sympatycznie. Jestem zadowolona z tego dnia i cieszę sie że meżowi sie podobało
dziewczyny ja wiem ze cieżko jest mysleć że z dzidziami wszystko ok jeśłi nie czujemy że sie rusza ale jeszcze troszkęi nasze maluszki same będą nam dawacznaki ze czują sie dobrze. Wiem że się martwicie, ja sama codziennie się zastanawiam czy na pewno nic złego sie nie dzieje.
A dziśmoje dziecko nie miało dla mnie litości. Nie dosć że przestwialiśmy czas to Zuzia postanowiła obudzić sie przed 7 rano !!!!!!! (wg nowego czasu, czyli przed 6 starego) Normalnie szok, jak mozna robic tak mamusi A normalnie wstaje po 7 do przedszkola i przed 8 w dniu wolnym, nie wiem co sie dzis stało. W kazdym razie jestesmy teraz obydiwe niewyspane.