Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


. do dzis nie wiem skad mi sie akurat to pytanie wzielo w tym momencie. jakby to wlasnie w tej chwili bylo najistotniejsze.
:-)

Asuzany
Jak ona się miewa, co u Was?
Uśmiechnęłam się, bo mi się przypomniało co pisałaś ;-)Mówię, że sam jeszcze nie, a ona zdziwiona. Nie była chamska, ale zasygnalizowała, że powinien więcej umieć :] Ja tak nie uważam. Tydzień temu zaczął siadać przytrzymując się szczebelków łóżeczka, teraz po tygodniu zaczyna się ich już puszczać, więc myślę, że niedługo usiądzie sam, zresztą jest różnica między tym, czy dziecko siedzi, czy umie samo siadać. A czytasz może 'Dziecko'? Bo ja już 2 artykuły czytałam o siadaniu i napisali, że powód do niepokoju może być jak dziecko w wieku 9-10 miesięcy jeszcze nie siedzi. Mogę Ci podesłać te artykuły. Co do wózków, to ja mam mikado i jak zobaczyłam cenę tego, co podałaś w linku, to żałuję, że tyle wydałam na ten wózek, bo teraz jest już o kilka stów tańszy niż jak ja go kupowałam :] A jeszcze odnośnie rozwoju dzieci, to możesz poczytać tutaj na forum temat lipiec 2009 i tam widać, jak różnie się dzieci rozwijają, każde w swoim tempie, każde umie co innego w różnym czasie, to przecież normalne, dziwne te lekarki.
Mój Kubulek dopiero zaczyna mieć włoski, ale jak urosną dłuższe, to będę mu robiła takiego irokeza, jak Ty kiedyś robiłaś Fifkowi ;-)
. Tylko wtedy on był tak samo zaradny jak teraz i trzeba było podjąć jakąkolwiek decyzję. Mama pomaga nam co miesiąc, ale mój błąd jest taki, że nie rozpowiadam o tym na około. Ale przejdę do sedna. I tak to trwało chyba z pół godziny. Mi para uszami szła ale wytrzymałam. Ostatni raz
. Niech się teraz dzieje co chce. Moja noga tam nie postanie. On tez do mojej rodziny niech nie jeździ. W cholerę pójdę do mamy po porodzie i pieprzę te chorą sytuację. W drodze powrotnej mówię "jak długo twoja matka ma zamiar mówąc o naszych sprawach zwracać sie do ciebie w l.poj?", a ten, że ona tak się przyzwyczaiła, że ma swoje lata itd. Staram się zachowac spokój tylko ze względu na dziecko, bo jeszcze gotowi powiedzieć, że może to ja wariuję i że wariatka to dziecka wychowywać nie może.
Strach to jedyne co czuję ale nie mogę go kazać. Tylko ile ja to jeszcze zniosę?