Przyszła mama Wcześniej kupowałam słoiki hipp i gerbera, ale teraz to tylko bobovita, bo tak samo jak
Carla wysyłam nakrętki i czekam na to, że może coś wygram ;-)
Carla Nie wiem, czy pamiętasz, ale niestety, u
Asuzany przecież ostatnio były badania dna jej 8 letniej córeczki...Bardzo przykra sprawa, bo przecież takie dziecko już dużo rozumie. Więc niestety jak widać, nawet po latach ex się może upomnieć...
Ja też do 6 miesiąca bym raczej nie dawała samego cyca, ale napisałam tylko jak u mnie było. Dla Kubulka długo cyc był najważniejszy. Teraz już mniej, ale jednak cały czas. Kubulek dziś też marudny pod wieczór, a ja akurat gdzieś zgubiłam żel na ząbkowanie. Dałam więc panadol, trochę pomógł. Co do nauki, to ja nie świecę przykładem. Kompletnie mi się nie chce nic robić. Mogłabym całe dnie spacerować z Kubulkiem, bawić się z nim i często myśl, że jeszcze muszę się pouczyć mnie załamuje. Ja odniosłam takie samo wrażenie jak
Marta napisała, że uważają. My też uważaliśmy :] I wyszło z tego dziecko. Lepiej się zabezpieczać.
bezsenna ja chcialam zrobic to u mnie przez notariusza ale zaden na to nie poszedl,a i tak czy siak zeby to mialo wyrok wykonalnosci musisz zaniesc do sadu,to jak masz jakies relacje jeszcze z tym twoim ex to idz do sadu na ugode jak ja i z mopsa bedziesz mogla z tym papierkiem korzystac i wogole,
Naprawdę? Ja się w ogóle w tym nie łapię, kiedyś tutaj ktoś pisał, chyba
Agazoja, że to to ma taką samą moc jak wyrok sądowny. Czyli taka umowa u notariusza nic nie znaczy w świetle prawa?
Kropelka Ja też sobie zostawiam niektóre ubranka po Kubulku

Rozczulają mnie
Anowi Faktycznie przykra taka zbieżność miejsc... Ech...Ty dzielna babka jesteś, walczysz o dobrą przyszłość dla Martynki. Jestem cały czas z Tobą i trzymam kciuki za dalsze rozprawy w sądzie.
hej kochane.
Jestesmy juz z Mikolajkiem w domu. Mielismy baaaardzo ciezki tydzien.... Ale dalismy rade i musimy dawac dalej. Okazalo sie, ze Mikus ma przewlekle zapalenie ukladu moczowego. Teraz dostaje leki i (odpukac we wszystko co sie da) zaczal ladnie jesc. Wypija na dobe 700 ml czyli jak na niego to sa rekordowe ilosci. I moglabym byc teraz przeszczesliwa ze sie wszystko wyjasnilo, gdyby nie...powazne problemy neurologiczne, ktore stwierdzono u Mikolaja. Ma tzw. zespol dziecka wiotkiego. Chociaz nie wierze w Boga zaczne sie chyba modlic, zeby to jednak nie bylo to... Teraz czeka nas rehabilitacja. Tak sie cholernie martwie... Nawet nie mam sily o tym pisac



Akurat dziś czytałam w gazecie list kobiety o tym, że jej dziecko mało przybiera na wadzę i pytała, czy to może mieć coś wspólnego z układem moczowym i właśnie odpisali, że tak... Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co musisz teraz czuć, na pewno Ci ciężko. Ja też się na co dzień nie modlę, ale będę myślami z Wami :*