aneek
Fanka BB :)
a co do porad starszych to prawda, moja mam też za moimi plecami daje Kubie co jej w ręce wpadnie, słodycze itp.. a już najbardziej mnie wkurza jak zaczyna mu coś gotować, sol, pieprz, vegeta, to tłumaczę jej, że to nie doosły człowiek poza tym, takie "pzyprawy" jakie są dozwolone w zupełności wystarczają, mój Kuba to olbrzym, co prawda nie ma nadwagi ale nie powiem, jak na 8 mscy to ejst masakra, tym badziej, że on sam nie usiądzie, trzeba go sadzać, chodzić nawet nie pobuje ejszcze i ciągle go muszę przenosić to kręgosłup mi siada, dla własnej wygody nie chcę dziecka tuczyć
bo jak mam z torbą, nim i jakimiś siatkami wejść an piąte pięto to mam ochotę umrzeć.. też nie raz zafunduję mu coś dobrego ale zazwyczaj jest to np, mały danonek które uwielbia a nie pół tabliczki czekolady
A jak jej cos powiem obraza sie jak moja matka...