ja gdybym byla facetem to tez by mi to nie przeszkadzalo ze kobieta ma dziecko ale z punktu widzenia kobiety to bym nie akceptowala tego.Uwazam ze jak ma dziecko to niech tam siedzi i dba o nie a nie baby nowej sobie szuka.Co innego jakby wychowywal je ze sobą.Samo dziecko to mi nie przeszkadza tylko zaraz zastanawia mnie ze on pewnie jakis zły skoro tamta go nie chciala mimo ze ma dzieciaczka.
przeciez ludziom nie wychodzi,moze razem podjeli decyzje ze nie chca juz razem byc,jezelui twierdzisz ze dziecko zobowiazuje by byc razem to powinnas tez myslec tak o kobietach ,ktore same zostalay i dlaczego ich faceci nie chcieli. A dla mnie to mylne myslenie jezeli chodzi o facetow i kobiety.


W pozwie zaznaczyłam, że wnoszę o przeprowadzenie rozprawy również w przypadku nieobecności pozwanego, nie wiem w jaki sposób jest to rozwiązywane. Czy na rozprawę "zabierasz" ze sobą adwokata? Byłaś sama na rozprawie czy była z Tobą jakaś przyjazna osoba?