Hej

Ja cały dzień poza domem, więc dopiero teraz nadrobiłam, co pisałyście
Anowi Wizytę następną mam w poniedziałek. Co do glukozy, to ja musiałam niestety 2 razy powtarzać, więc nie należałam do tych osób, które przechodziły przez to tylko raz

No i 75 g to faktycznie dużo...
Krropelka Tak czekałam aż napiszesz o tym, czy ex wymył po sobie naczynia, bo podejrzewałam, że nie

Kurcze, on tyle u Ciebie siedzi? Tym bardziej Cię podziwiam. Ja bym wyprosiła o 22. W kwestii zakupów to mój był nawet spoko. Zawsze kupował jedzenie, na które miałam ochotę, nie robił z tego problemu, dlatego tym bardziej mnie dziwi to, że teraz się nie dołożył do wyprawki dla Kubulka ani złotówką...
Zdjęcia świetne. Szczególnie to pierwsze. Wygląda jakby Fifinek się wdrapywał na jakąś wielką górę
Katerinka Już jest główką do dołu? To szybko... Co do zdjęcia, to Ty je wkleiłaś w sygnaturę, a jak wkleisz w post, to będzie się dało powiększyć i wtedy wszystkie zobaczymy to usg wyraźniej

Jak będziesz pisać posta to weź 'zaawansowana edycja' i tam na górze będzie ikonka ze spinaczem i to jest właśnie załącznik, który możesz dodać do posta. Dobrze, że jednak chłopczyk, bo już się nastawiłaś na to. Ja też się bardzo nastawiłam i dlatego upewniałam się o płeć 3 razy i za każdym razem u innego gina.
angee Ja po glukozie miałam 2 pobrania krwi, a wcześniej jedno, więc łącznie 3. Jakoś przeżyłam

Dla mnie gorszy od glukozy jest sok pomidorowy

O cytrynie słyszałam, ale osobiście nie próbowałam tego. Ja w 21 tygodniu poznałam płeć, więc życzę, żeby i u Ciebie się udało
U mnie w dalszym ciągu cisza przed burzą. Nie mam żadnych z objawów o których piszecie. Żadnego treningu macicy, stawiania się brzucha...