na forum jestesmy poprostu w podobnej sytuacji. i nawzajem najlepiej sobie pomozemy.
wiem kazdy z nas ma rodzine znajomych napewno nas wspieraja. ale nie byli w takiej sytuacji jak my.
tylko mnie przeraza schematycznosc zachowan facetow, jak te historie sa do siebie podobne
u mnie w miescince tez sa dziewczyny w podobnej sytuacji, dopiero teraz to zauwazam. ale poradzily sobie niektore sa dalej same niektore pozakladaly rodziny.
wiem kazdy z nas ma rodzine znajomych napewno nas wspieraja. ale nie byli w takiej sytuacji jak my.
tylko mnie przeraza schematycznosc zachowan facetow, jak te historie sa do siebie podobne
u mnie w miescince tez sa dziewczyny w podobnej sytuacji, dopiero teraz to zauwazam. ale poradzily sobie niektore sa dalej same niektore pozakladaly rodziny.
