Zuza76, AdiLea - moje ostatnie dnie spedzam na forum, bo tak naprawde nie mam z kim rozmawiac, a z najblizszymi nie moge, chyba dlatego, ze nie lubie i nie potrafie pokazywac mojej slabosci, mojego bolu i cierpienia. Lubie was czytac, bo wiem ze nie jestem sama, choc tak sie niestety czesto czuje.
Ciezko jest zrozumiec ludziom, co to znaczy przechodzic ciaze w samotnosci, bez mozliwosci dzielenia sie swoim radosciami i smutkami. Ale coz... trzeba isc dalej. Tez po cichu wierze ze spotkam kogos kto sie mna i malenstwem zaopiekuje, pomimo iz obecnie nie jestem w stanie wyobrazic sobie bycia z innym facetem. Ja mam wspaniala kochajaca wspierajaca mnie rodzine, ale (moze to okropne co napisze) mi to nie wystarcza...
Eh. Koniec narzekan. To chyba te hormony, a przynaj mniej tak to sobie tlumacze :-)