Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




a czytam was caly czas poprostu nie bylo tematow do ktorych moglabym sie odniesc i jakos tak len mnie ogarnął
pozdrawiam

Pamiętam jak pisałaś o pierwszej ciąży, ale nie chciałam wtedy pytać o faceta... Dobrze, że mu wtedy oddałaś. Też miałam tego typu akcje z ex. Alkohol to sposób bycia. Nie da się z tego tak łatwo zrezygnować...Wyobrażam sobie jak się musiałaś czuć wracając z powrotem do rodziców. Ale podjęłaś słuszną decyzję. A co do teorii 7 lat, to teraz Cię czeka 7 lat spokoju ;-)
Czułam się nikim. Ciągle gorsza...Wg. ex to była histeria...Jak wspominam nasz związek to pamiętam bardzo mało przytulenia, raczej sam sex, którego nie wspominam dobrze i teraz kojarzy mi się tylko z ciążą.Bezsenna u nas niestety była inna sytuacja moja mama miała ciężkie i paskudne dzieciństwo nikomu nie życzę tego co ona przeszła poznała mojego ojca jako młoda dziewczyna mnie urodziła mając 19 lat. Ja byłam bardzo chorowitym dzieckiem przeszłam dwie operacje w ciągu pierwszych trzech lat życia. Mój ojciec nie był całe zycie taki jak później. Niestety mój ojciec jest właśnie typem faceta o słabym charakterze. Dlaczego moja mama od niego nie odeszła bo miała troje dzieci ze względu na swoją sytuację rodzinną nie miałą specjalnego wykształcenia i ja ja potrafie zrozumieć bo nie dałaby sobie rady z trójka dzieci. Natomiast każde z nas wykształciła każde ma średnie wykształcenie najmłodszy będzie zdawał maturę i on na pewno pójdzie na studia bo w tym juz pomogę mu ja. A za co jestem jej wdzięćzna za to że mimo wszytsko walczyłą o nas swoje dzieci może lepiej może gorzej ale walczyła . A bardzo duzo jest niestety takich matek które ulegaja partnerowi pozwalają bic dzieci ,katować.Katerinka, Inessitta Faktycznie rodzicie razem, fajny zbieg okoliczności
Katerinka Leż i odpoczywaj. To straszne, że głupota facetów może wpłynąć na dzieciaczka, a oni sobie nawet z tego nie zdają sprawy
Kitta Też miałam wyrzuty sumienia względem dziecka, że odeszłam od ex... Miałam nawet myśl, żeby zamieszkać z nim, ale w osobnych pokojach, żeby poświęcić się dla dziecka. Teraz wiem, że to byłoby bez sensu. Obecnie w dalszym ciągu mieszkam z mamą i z bratem. I to jest najlepsze co mogłam zrobić. Mama mi pomaga, babcie też, a ex po prostu przychodzi i odwiedza synka, z czego jestem szczęśliwa, a jednocześnie cieszę się, że nie zostałam z ex na siłę.
Asuzana Czyli to przez alkohol...Pamiętam jak pisałaś o pierwszej ciąży, ale nie chciałam wtedy pytać o faceta... Dobrze, że mu wtedy oddałaś. Też miałam tego typu akcje z ex. Alkohol to sposób bycia. Nie da się z tego tak łatwo zrezygnować...Wyobrażam sobie jak się musiałaś czuć wracając z powrotem do rodziców. Ale podjęłaś słuszną decyzję. A co do teorii 7 lat, to teraz Cię czeka 7 lat spokoju ;-)
Patitka To u mnie było na odwrót. Moja mama już nigdy nie wróciła do mojego ojca i ja jestem jej za to wdzięczna, bo gdyby to zrobiła, to jego alkoholizm zniszczyłby mi życie.
Krropelka Przeczytałam wszystko co napisałaś...Ze wszystkim się zgadzam.Dopiero rok temu pojęłam, że trzeba się najpierw uporać z samą sobą, a dopiero potem szukać sobie drugiej połówki. W innym razie obarczamy swoimi kompleksami drugą osobę i nie jest to związek udany. Wiem, że dopiero gdy sobie wszystko poukładam w swoim własnym świecie, to będę gotowa, żeby do tego świata zaprosić jakiegoś faceta. Póki co mój świat to ja i Kubulek.
Chciałabym napisać nie wracaj do exa nigdy. Wiem jednak, że nie muszę tego pisać. Też mam wielki żal za to, że pierwsza w życiu ciąża tak się potoczyła. Jednak ja przyjmuję taką taktykę, że nie myślę o tym. Poród był dla mnie wybawieniem. Wiem, że niektóre dziewczyny po porodzie tęsknią za brzuszkiem, ale ja nie. Nie tęsknię ani za ruchami dziecka, ani za brzuszkiem ani za ogólnym stanem bycia ciężarówką. Cieszę się, że nie muszę już być w ciąży. Synek jest przy mnie i dzięki temu odeszły wszystkie wątpliwości, niepewność. A ciążę traktuję jak jakiś zły sen o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć. Nigdy wcześniej nie wypłakałam tylu łez. Również miałam straszne myśli odnośnie siebie i synka i nawet nie chcę ich przytaczać, bo mi wstydCzułam się nikim. Ciągle gorsza...Wg. ex to była histeria...Jak wspominam nasz związek to pamiętam bardzo mało przytulenia, raczej sam sex, którego nie wspominam dobrze i teraz kojarzy mi się tylko z ciążą.
Ja również poznałam ex przez neta i również zabrakło przyjaźni.
Spodobało mi się Twoje określenie 'kulawa miłość'. Mój ex teraz wypisuje, że chce wrócić, że ja i synek jesteśmy najważniejsi. Dla mnie to puste słowa i myślę sobie, że może i nawet to, co on pisze to prawda, tylko jest jeden problem-mamy inne definicje miłości...I tego już się nie zmieni. Obecna sytuacja jest dla mnie komfortowa-synek ma ojca, ale jednocześnie ja się z ex nie muszę męczyć będąc z nim. W sprawiedliwość losu wierzę. Bo zawsze ci, którzy mnie ranili po jakimś czasie dostawali za swoje...